27 lipiec, 2006

Numerki

Największy postęp jaki zauważam to postęp w numerkach. Kolejnych kodach, PINach, kodach, peselach Nipach itp. Lawina numerków, cyferek do wszystkiego. OK, rozumiem że zabezpieczenia, że wyższe racje itp. i pomału sam staję się numerkiem ktory musi pamiętać numerki, Przeksztalcam się, przepoczwarzam w ciąg liczbowy. Dla wielu instytucji już jestem ciagiem wygenerowanych cyfr. Coraz mniej imienia i nazwiska. Widać to nie tylko mój problem, są już darmowe kursy "jak zapamietać..." ALE jak się tego pozbyć i żyć normalnie ? Coraz mniej mi się uśmiecha bycie taką cyferką i zapamiętywanie cyferek. Dobrze ze do lodówki nie muszę mieć PINa, do butelki piwa uzywać kodu i wystarczy zwykły otwieracz.

Uparcie czekam na koniec terminu wymiany dowodów by jak najdłużej być Andrzejem-Ludwikiem Włoszczyńskim. Co to ma do rzeczy, ano ma bo w nowych dowodach Państwo, a właściwie jakiś urzędas, określiło ile to znaków ma się zmieścić z imienia i nazwiska. A moje się nie mieści.. Więc mnie skrócą. Mogę co prawda wybrać czy skrót o głowę czy tylko nóżka, albo rączka. To już nawet o własnym imieniu nie mogę decydować? ważniejsza określona ilość literek? założonych na sztywno w programie komputerowym do produkcji tych dowodów.

Mam nadzieję że niedoczekam czasu kiedy przydzielą mi miast nazwiska ciąg liczbowy, jakoś dziwnie źle mi się to kojarzy.

Etykiety:

0 komentarze:

Prześlij komentarz

dodaj komentarz:

Utwórz link

<< strona glowna