29 listopad, 2007

Tubtin górą

No to Lublin ma logo, serial dobiegł końca.

Gazeta - Logo Lublina: fajne, brzydkie, ale jest
Na wątpliwości radnych lewicy odpowiadali wspólnie Krawczyk i prezydent. - Agencja BNA ma ogromne doświadczenie w projektowaniu takich znaków. To eksperci - uzasadniał prezydent.

Kurier Lubelski - Rada Miasta Lublin: Logo biało na czarnym
Liczy się to, że będzie promocja miasta.

The End.

Etykiety: , ,

28 listopad, 2007

40 lat 125p

Dziwny zbieg okoliczności, przeszukiwałem wczoraj szpargały w poszukiwaniu jakiegoś starego zdjęcia do projektu i znalazłem nieco więcej. Przy okazji trafiłem bowiem na steraną latami kliszę z fotkami, ze słynnego bicia rekordu jazdy na 25 tys. km., na autostradzie pod Wrocławiem. Siedmioosobowa ekipa pod wodzą Sobiesława Zasady jeżdziła nonstop fiatem 125p i rekord padł.



 I pomyśleć, że to już prehistoria... Dziś mija bowiem 40 lat od chwili uruchomienia produkcji tego modelu na Żeraniu. Niegdyś symbol statusu, obiekt westchnień i wzruszeń, potem "roboczy koń" do wszystkiego, dziś wraca jako kultowy wózek. Prawdę mówiąc sam bym wrócił do mojego Wacka, ciepło wspominanego przez żonę i córkę. Choćby pamiętny pierwszy nasz wyjazd na żywieczczyznę, w zimie, drogi zasypane, niezłe fury albo nie odpalały, albo lądowały w rowach, a my... jeżdziliśmy bez problemów. Eh.


Nieco o historii emblematu Nowe logo Fiata 

Etykiety: ,

26 listopad, 2007

Lublin konsultuje

Jak wyczytałem w Kurierierze Lubelskim zanosi się na to, że mieszkańcy jednak będą mieli coś do powiedzenia. Zaproszono ich na sesję rady miejskiej kiedy będzie podejmowana decyzja o przyjęciu lub odrzuceniu logo. Kurier przy okazji ujawnia, że na grupach focusowych, w Warszawie i Lublinie, konsultowano (za 12 tysięcy) jedynie 2 propozycje zrobione przez BNA. Zdziwiłbym się gdyby p. Krawczyk konsultował inne projekty, mogłoby się okazać, że te nowe propozycje BNA nie uzyskały akceptu i co wtedy?
Zastanawia mnie tylko dlaczego focus był robiony w dwu miastach i na małych grupach, skoro logo ma promować Lublin na zewnątrz. Ale, może reszta świata się nie liczy, a logo nie będzie wychodzić z lubelskich opłotków.

Etykiety: , ,

25 listopad, 2007

Zwariowany pomysł

Dostałem zaskakujący i intrygujący list o marzeniu. Na tyle intrygujący zwariowanym pomysłem, że sprowokował pytania.
Czy internet może pomóc spełnić marzenia? Czy marzenie wycenione na 2.000.000 zł to nierealne marzenie? Zapewne... a może jednak nie? Może ten pomysł jednak chwyci? Jak sądzicie?
Internet to nadal nieprzewidywalne medium o dużym potencjale, szansę na spełnienie daje każdemu. Więc szansa jest, czy i kiedy się spełni, zobaczymy.

Etykiety:

22 listopad, 2007

Szwendam się

Dziś trochę ciekawostek ze szwendania po sieci:


1.
Na stronie Vector Magic  udostępniono narzędzie do wektoryzacji obrazów rastrowych, JPG, GIF, PNG, BMP, TIFF. Bezpłatne. Postanowiłem przetestować tę zabawkę na dość sporym pliku ilustracji tiff 90 MB. Ładowanie trwało dość dlugo, mimo szybkiego łącza. Po 10 minutach - We have no record of any images uploaded from this computer, widać przeholowałem. Załadawalem mniejszy plik, 361 kB, jaki miałem pod ręką, logo Fiata i poszło gładko. Intuicyjny panel, łatwa obsługa, dobra szybkość obróbki. 



Rezultat końcowy na 5. Po wektoryzacji obiektu przez program można jeszcze pobawić się w poprawki lub zmiany. Gotowy zrasteryzowany rysunek jest do pobrania w formatach - eps, png lub svg. Przyjemnej zabawy.


2.
Zabawę z paletą kolorów proponuje COLORlovers , taki maly ranking kolorów dla znudzonych, ale i szukających inspiracji, W tym samym temacie nieco inny typ zabawy proponuje color hunter  - palety kolorów budowane na podstawie zadanej fotki. Czy przydatne oceńcie sami. Zawsze pozostaje pobawienie się.


3.
Dla odmiany trochę z innej beczki - WebAudit Blog i tekst Czego można nauczyć się z eyetrackingu?. Robert Drózd omawia, powstały na podstawie słynnego już badania eye-tracking, tekst Christian Laun z Virtual Hosting.com o wpływie owego badania na projektowanie. Ja akurat zgadzam się z Robertem, takie trochę "prawdy które znaliście, ale nikt wam nie powiedział, że się tak nazywają"
Niemniej warto poczytać.


4.
O reklamie kontekstowej Kinga Nurska pisze na Think a Head. Ciekawie napisane, o ile wytrzyma się nerwowo brak polskich liter z ogonkami w całym tekście, no ale <meta http-equiv="content-type" content="text/html; charset=UTF-8" />


5.
A skoro poważnie to polecam rozważania nad słynną zasadą Pareto 80/20, najmodniejsza reguła wcale nie musi być prawdziwa... przed.


Na koniec to co dorośli chłopcy lubią najbardziej:


6.
Nie wiedzialem czym się bawią duzi chłopcy, o ile nie bawią się rajdowaniem i rajcowaniem panienek, więc już wiem - blog "Klocki Lego dla dorosłych" prezentuje Garbusy  wykonane ze słynnych klocków. Chyba poszukam na strysszku klocków Lego kupowanych mojej córce.


7.
No i coś na ząb, dla preferujących dobrą zakąskę - śliwki w boczku - pycha.


Smacznego.

Etykiety: , ,

21 listopad, 2007

Coś wlazło na tarczę

Zacznę od małego wstępu, tyczącego heraldyki.
Obowiązujące w heraldyce zasady budowy, stosowania elementów i kolorów nie ograniczają się do ramowych haseł, bardzo sciśle regulując poszczególne elementy skladowe. Również sposób obrazowania czyli samego rysunku godła. Ale to oczywista oczywistość, jak mawiał nasz były premier. Oczywistość, jednak nie dla wszystkich zrozumiała.

Po co ten wstęp? Ano po to, że nie wszystko, co się w tarczę herbową wsadzi, to już herb pełną gębą. Jest takie, dość prężne trzeba przyznać, Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Małopolski.

Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Małopolski jest największą regionalną organizacją samorządową w Polsce założoną w 1991 r. z inicjatywy Kazimierza Barczyka, ówczesnego Przewodniczącego Rady Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa, i nadal przez niego kierowaną. Stowarzyszenie zrzesza ponad 120 gmin i powiatów z terenu województw: małopolskiego, podkarpackiego, świętokrzyskiego i części śląskiego (obszar historycznej Małopolski).

Jest, ma się dobrze i tylko dziwi iż odwołując się do Królewskiego Miasta Krakowa pieczętuje się czymś takim

logo Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski

Jakby w Królewskim Mieście Krakowie, ba, w Małopolsce, wspominających prześwietne czasy CK monarchii, heraldyków nie było, ani na receptę.

Etykiety:

20 listopad, 2007

Paczka papierosów

Paliłem, i niestety palę nadal, różne papierosy. Dlaczego akurat o paleniu? ostatnia wizyta w sklepie, skończyły się fajki, dostarczyla mi chwili refleksji. Kupiłem "swoje" papierosy Cristal i zacząłem się zastanawiać. Te "moje" papierosy bywały rózne od Giewontów w 10-kach, przez Sporty, Grunwaldy, Belwedery, Klubowe, francuskie "Guluazy", Płaskie, po słynne Bielomorkanal, które ponoć zabiły, jak mawiają rosjanie, więcej osób niż Stalin przy budowie owego kanału. Paliłem na paczki i sztuki. Kupowane w sklepie Orient rarytasy,  kubańskie Partagasy i Ligerosy, dawały poczucie odrobinny inności i lepszości. Paliłem na kartki i na wagę, niepocięte. Paczki jak paczki, mniej lub bardziej dopracowane graficznie, robione z bylejakiego cienkiego papieru, choć zdarzały się  i porządniejsze owijane w folię, albo pakowane w pudeleczka kartonowe. Na ogół jednak nazwa grała w nich rolę pierwszoplanową. Minimum środków maksimum treści.




Kto dziś, poza kolekcjonerami, pamięta zgrzebny urok tych opakowań. Dziwne bo smak niektórych pamiętam.


Dotąd nie zwracałem zbytniej uwagi  na samo opakowanie, no może na zasadzie podświadomego zapamiętania które są "moje", zainteresowany przede wszystkim ich zawartością. Tym razem jednak zakup Cristali sprowokował pytanie - dokąd zmierzają opakowania papierosów? Palę tę akurat markę papierosów wcale nie tak długo, a zaczynam ich nierozróżniać na półce.


Pierwsze Cristale, naturalnie kartonowe, były takie



Potem zyskały nieco na jakości, nie wypominajac wzrostu ceny.



Ostatnie jednak opakowanie bardziej przypomina reklamy, ale może to taki trynd. Może za chwilę, bez pomocy ekspedientki nie uda mi się rozróżnić, w tej ogromnej palecie papierosów wszelkiej maści lekkości i smolistości, tych "moich" papierosów  i... przestanę palić.

Etykiety:

19 listopad, 2007

Lub lin

Gwoli uzupełnienia wcześniejszych tekstów o logo Lublina prezentuję za Kurierem Lubelskim wypowiedz Jana Ciska na ten temat.


Jan Cisek pochodzi z Zamościa, mieszka i pracuje w Londynie, jest specjalistą od brandingu, czyli kreowania wizerunku biznesowego i osobistego, najbardziej znane w Polsce logo jego autorstwa to znak Radia Zet.

– Najlepszy jest znak, gdzie LUBLIN jest wyróżniony. Jest to podobna koncepcja, którą wykorzystano w logo LONDON, gdzie ,,ON” jest innym kolorem. Zrezygnowałbym tylko ze sloganu POLUB LUBLIN na rzecz samego LUB LIN. Myślę że jest to propozycja sto razy lepsza od oferowanych przez Brand Nature Access, ponieważ jest prosta, dynamiczna, nie obiecuje też za dużo – jest uczciwa, szczera i bezpośrednia. Wydaje mi się, że lublinianie nie będą mieli nic przeciwko temu, żeby ludzie ,,polubili” ich miasto. Czyli to także angażuje i porusza. Taki znak podkreśla ponadto unikalność Lublina ze względu na nazwę. Nie wiem dlaczego nikt nie zwrócił wcześniej na to uwagi. Pewnie dlatego, że to takie proste, to gdzieś umknęło. Jeśli nie zostanie to zauważone, to będzie wielka strata dla Lublina. Z powyższego wynika, że ten pomysł spełnia większość kryteriów dobrze zaprojektowanego logo, a także marki miasta. Oczywiście, trzeba byłoby trochę popracować nad grafiką, ale sam pomysł jest strzałem w dziesiątkę.

O czym mowa? O znaku poniżej, który spodobał się Ciskowi.



Co do kryteriów dobrego projektowania logo, które spełnia wedle Ciska ten projekt, to warto je przypomnieć:

cztery najważniejsze cechy dobrego logo według J.S.B. Morse'a:
1. logo musi spełniać podstawowe zasady projektowania
2. logo musi być funkcjonalne
3. logo musi dobrze reprezentowć firmę
4. logo musi być unikatowe


Etykiety: , ,

18 listopad, 2007

Idą święta, w Czarnej też.

Róża Franczak z Czarnej napisała na GL prośbę, a ja postanowiłem przekazać ją tutaj, a co, w końcu tak niewiele potrzeba by się dzieci uśmiechały.

Potrzebuję pomocy od firm /osób w przygotowaniu paczek dla maluchów z Ośrodka Przedszkolnego w Czarnej. Sprawa jest pilna do poniedziałku muszę wiedzieć .Potrzebne są albo wpłaty drobnych sum ( 26 dzieci x 25 zł na jedną paczkę = 650 zł) lub gotowe paczki.
W zamian każda osoba lub firma otrzyma laurkę-podziękowanie wykonaną przez dzieci.

Więcej na temat Ośrodków przedszkolnych na stronie Fundacji Rozwoju Dzieci czyli tutaj .

Ewentualne wpłaty proszę kierować na konto Stowarzyszenia "Besida" KRS 0000206652
Bieszczadzki Bank Spółdzielczy o/Czarna
24 8621 0007 2001 0003 4353 0001.
Wpłacać najlepiej do końca listopada, tak żeby był jeszcze ewentualnie czas na zakupy i zrobienie paczek.

Deklaracje rzeczowe na adres gok.czarna@wp.pl


Nie sztuką jest mieć, sztuką jest dawać :)

17 listopad, 2007

Stolica Kultury 2016

Lublin stara się, tak jak i Kraków, Warszawa, Toruń, Poznań i Łódź, o miano europejskiej stolicy kultury w 2016.
Konkurencja pracuje lub już pokazała swoje znaki:








Poznań na razie... zabiega opieszale, a może już nie zabiega?

Za to w Lublinie oszczędnościowo pomyślał Dariusz Jachimowicz, dyrektor wydziału kultury koordynujacy aspiracje miasta w tym temacie. Otóż po co zawracać sobie głowę, projektem logo Lublin Europejską Stolicą Kultury 2016 skoro można podczepić się pod logo promujące Lublin. Co prawda go nie ma, za to jest burza wokół projektów. Ale to w końcu da się też przeskoczyć, można pomóc radnym, którzy będą decydować, małym szantażykiem - Lublin 2016: przegramy na starcie?

Etykiety: , ,

16 listopad, 2007

Konkurs Polacy 2012

Konkurs na projekt logo Polacy 2012. Nagroda 15.000. Termin 19 listopada 2007 r.


konkurs


szczegółowy regulamin znajdziecie tutaj - Polacy 2012


Trochę późno dotarła do mnie ta informacja, ale weekend przed nami więc dla chętnych nic straconego. Powodzenia!

Etykiety: ,

Logo do kosza?

Dzisiejszy Kurier Lubelski przynosi ciąg dalszy sprawy logo Lublina. Zanosi się bowiem na to że scedowanie wyboru logo, z dwu wersji opracowanych na zlecenie biura promocji miasta, na radnych skończy się w koszu.

Warto też rzucić okiem na artykuł Spór mistrzów kreacji logo, do dyskusji, i to ostro włączył się Jan Cisek, specjalista od kreowania wizerunku, mieszkający i pracujący w Londynie. W liście otwartym zaproponował, że projekt logo wykona bezpłatnie. Mariusz Przybył, współwłaściciel agencji BNA zamierza zaś bronić swoich projektów na sesji Rady Miasta.

Jak widać grzech pierwotny, w postaci złego briefu konkursowego, jeszcze trochę poodbija się czkawką.

Więcej o Janie Cisku:
jancisek.com
Branding dla Zamościa
Feng shui London
Photoreading

Etykiety: , ,

15 listopad, 2007

To się zdziwiłem.

Dawno nie zaglądalem na blog makowski und pepe to i było co przeglądać. Przy okazji trafilem na notkę, z lipca, o nowym logo promocyjnym Bemowa, dla niewtajemniczonych dzielnica Warszawy. Niestety poniżej podpiętą moją wypowiedz, pono dla Rzepy, prawdę mówiąc ani pomnę komu jej udzielałem, ani w jakim kontekście została zaprezentowana nie wiem. Jedno pewne, senior Makowski nieco przedobrzył i wyszedł kontekst nieciekawy. Niechcący zostałem za autora owego logo co uzasadnia własny knot. Bywa, jak się komuś nie chce sprawdzić i doczytać kto i co. A autora nie tak trudno znaleźć na tej samej stronie, która ów przykład radosnej twórczości prezentowała.

Z logo Bemowa łączy mnie akurat tyle, że je zobaczyłem i jestem całkowicie zgodny z Makowskim - marnotrawienie pieniędzy. Inna sprawa, że to nie jedyni, którzy na takie zabawy pieniądze marnotrawią. Smutne i wcale nie oznacza że powinienem swoje,cytowane, słowa odwołać. Wręcz przeciwnie nadal uważam że to dobry pomysł z tworzeniem logo miejsca.
– Logo może mówić o nowoczesności regionu lub dzielnicy. Pełni wiele funkcji. Na przykład integruje społeczność wokół konkretnej idei, przyciąga turystów i inwestorów…

Trzeba tylko robić to z głową.

Etykiety: , ,

11 listopad, 2007

Flaga czy bandera?

Mamy kolejne święto narodowe, kolejne dyskusje na forach o wywieszaniu flagi jako wyznacznika patriotyzmu, lub nie. Niestety mamy też kolejne, masowo wywieszane bandery (flaga z herbem przynależna jednostom pływającym), zamiast flag państwowych. Niby trudno się dziwić, skoro nikt tego ludziom nie uświadamia. Nawet ci, którzy tak chętnie szermują hasłami patriotyzmu, w tym akurat temacie wolą milczeć. Trudno się również dziwić skoro owe bandery można sobie sprawić np. w Carefour, czy sklepach kibica. Ludzie więc wywieszają co mają, czasem też wywieszają to co uznają za ważniejsze (flaga z orłem a nie same płaty barwne). Sądzę że póki nie ulegnie zmianie sama, kulawa, ustawa "O godle..." i nie zmieni się podejście zakazująco-nakazujące wywieszania flag, bez jednoczesnej konsekwencji tępienia wypaczonych wzorów na produktach komercyjnych, póty temat nie tylko będzie wracał, ale i o coraz bardziej wypaczonych formach.


Gorący apel do nowego rządu - poprawcie Panowie ustawę "O godle..."  i opracujcie jednorodną, kompletną identyfikację symboli narodowych, właściwie wznówcie i dokończcie, już rozpoczęte 3 lata temu, prace nad nią.


Kwiatek z owej komercyjnej łączki:

PS. Wielkie dzięki dla Waleta, za podesłaną fotkę.

Etykiety: , ,

10 listopad, 2007

Sztuka zwyrodnienia!

To się przestaje mieścić w głowie. Czy TO jest SZTUKA czy BESTIALSTWO?? zobaczcie i oceńcie sami http://wiadomosci.onet.pl/64479,21,0,pokaz.html
Jeżeli za takie "dzieło" nagrodą jest występ na Biennale, to znaczy że sztuka przebiła dno.
Czekam na kolejne dzieło tego typu, którego eksponatem powinien zostać autor pierwszego Guillermo Habacuc Vargas (Kostaryka).

Brak słów

Ważny dodatek:
Jeżeli nie jeste obojętny wobec takiego postępowania zaprotestuj!
Na stronie http://www.petitiononline.com/13031953/petition.html znajduje się petycja "Boicot a la presencia de Guillermo Habacuc Vargas en la Bienal Centroamericana Honduras 2008". Do momentu umieszczenia tej notki podpisało ją ponad 260 tysięcy internautów

Etykiety:

01 listopad, 2007

Wally Olins chciałby...

Temat promocji Polski na profesjonalnym poziomie wyhynął był jakieś cztery lata temu. Od trzech lat, na zlecenie Krajowej izby Gospodarczej i za jej pieniądze, zajmuje się tym niebyle sława - Wally Olins. I co z tego wynika? Ano tylko tyle że niewiele można zrobić bo... jak podaje Przekrój:

Wally Olins chciałby wypromować markę Polska, ale polityka PiS mu to utrudnia. Do tego Olins wystawił właśnie cenzurkę rządowi PiS w brytyjskiej gazecie DailyTelegraph. Braci Kaczyńskich nazwał z punktu widzenia public relations katastrofą szargającą imię kraju i dodał: w obecnej sytuacji niewiele możemy zrobić, żeby pomóc Polsce. Szkoda, bo wszystkie założenia planu Olinsa dla Polski, łącznie z kampanią wizerunkową, są już gotowe” .

Wiadomości Onet.pl rozpoczynają artykuł na ten temat tak:

Brytyjski ekspert zatrudniony przez polską Krajową Izbę Gospodarczą uważa, że notowania Polski w świecie są osłabiane przez "kontrowersyjnych bliźniaków" kierujących krajem - pisze brytyjski dziennik "Daily Telegraph".

i konkludują za "Daily Telegraph" tak:

Jednak wobec "rozpętanej przez Kaczyńskich negatywnej machiny public relations Olins i jego zespół poddali się" - pisze "Daily Telegraph". - Spauzowaliśmy i czekamy na wynik wyborów - cytuje dziennik Olinsa .

Wynik wyborów już znamy, ciekawe kiedy poznamy dalsze losy projektu.

----------
źródła:
Przekrój z 11.10.2007 r.,
Onet.pl
internetPR

Etykiety: , ,