26 kwiecień, 2008

Światowy Dzień Własności Intelektualnej

Dziś mamy Światowy Dzień Własności Intelektualnej. Z tej okazji wczoraj odbyły się dwie konferencje o przeciwstawnym nastawieniu. Pierwszą zorganizował Urząd Patentowy, a temat jednoznaczny "Jak przeciwdziałać piractwu intelektualnemu". Przesłanie jasne - scigać, karać, tępić, w interesie twórców naturalnie, a jeszcze bardziej organizacji zarządzających tymi prawami, w końcu z tego żyją. Druga debata zorganizowana przez organizację Creative Commons Polska, międzynarodowy projekt non profit iCommons miała zaś tytuł "Czy wolna kultura jest legalna?". Cóż, wypada żałować że dyskusje były osobne i wnioski jakie wyciągnięto nadal pozostaną rozbierzne, jedni będą za jeszcze dłuższą i bardziej restrykcyjną ochroną, drudzy za uwolnieniem. Więcej w artykule Piraci, zamordyści i liberałowie

Ciekawostkę przuypomniał w swoim komentarzu Miechowicz - w czasach Edisona ochrona prawna trwała 7 lat...

Po siedmiu latach każdy mógł
skopiować wynalazek Edisona i na nim zarabiać. To zapewniało postęp, rozwój. Bo
żeby być "na fali" należało być kreatywnym.
Uważam, że taki okres ochrony dla twórczości intelektualnej w niczym by nie
zaszkodził. Gdyby nadal po 7 latach można było kopiować wynalazki i utwory, to
świat by na tym zyskał.

No tak, ale my zmierzamy do paranoi...

Zobacz też Oryginalne=dobre
Ciekawostką pierwszej konferencji było min. to:
Warto wspomnieć, że za mechanizm przestępczego działania za pośrednictwem Internetu nie uznano udostępniania w Internecie napisów do filmów, chociaż za zamknięcie serwisu Napisy.org w maju ubiegłego roku katowiccy policjanci otrzymali "Złote blachy" od Koalicji Antypirackiej.

No i jest wesoło.

Etykiety:

0 komentarze:

Prześlij komentarz

dodaj komentarz:

Utwórz link

<< strona glowna