31 styczeń, 2008

Zapomniane Zakopane

Tak a propos konkursu na, jak to ładnie nazwano  "znak marki Zakopanego", warto przypomnieć inną inicjatywę spod Tater w tym względzie, z maja 2006 roku. Zarząd Powiatu zaproponował wtedy logo promocyjne „Marka Tatrzańska",. które byłoby, jak zamierzano, przyznawane towarom, usługom i ważnym społecznie inicjatywom,


marka tatrzańska


jednak, jak można przeczytać na portalu ezakopane.pl, wyszły nici:


Pomysł ciekawy ale szybko wprowadzany, bez szczegółowej konsultacji z Radą Powiatu nie uzyskał akceptacji na sesji. Głownie z powodu wspominanego parokrotnie logo MT przedstawiającego lilię wpisaną w góry. Głos decydujący miała… Komisja Gospodarki Komunalnej, która zaopiniowała projekt negatywnie, bez uzasadnienia. Część radnych uważała, że powinno się rozpisać konkurs plastyczny na projekt logo MT, co jest powszechnie praktykowane i stanowi część promocji produktu przed jego wprowadzeniem.

Świetne wytłumaczenie roli konkursu, szczególnie w kontekście tego trwającego konkurso-plebiscytu.

Etykiety: ,

Zakopiec łobrazkowy

Zakopane postanowiło pozbyć się choćby części natarczywych najeźdzców, zwanych niewiedzieć czemu turystami, i to w sposób wielce przewrotny, fumndując sobie odstraszacz, zwany też przez niektórych "logo promocyjnym". To na tych szczególnie wyczulonych estetycznie, którzy widzą dziury w całym, niedowład organizacyjny i kompetencyjny oraz inne duperele. Odpór takim zwichrowanym jednostkom, zakłócającym swięty spokój, da właśnie nowiuśkie, jak spod... hm... zapomniałem spod czego..., logo promocyjne Zakopca.

Ale, ale, nie ma tak prosto, coby wladziuni się nie czepiali, jak np. w Lublinie, urządziła plebiscyt (!), a jak, na wybrane śliczności.


Zakopane propozycje logo

Że nie ma co wybierać? jest, jest, przewidujący organizator nie zapomniał o opcji "żaden", wykasował i spoko.

Głosowanie trwa do dziś, ciekawe co wygra, wykresplanu pięcioletniego w przemyśle ciężkim, a może wiatraczek ekologiczny z wykresem zadowolenia turysty /niebieski/ w stosunku do samozadowolenia organizatora /granatowy/, stawiałbym jednak na wizję przyszłości - autostrady aż po wierchy, z wykresem rosnących opłat za przejazd nimi. Chość szansę ma też ekologiczny słup energetyczny.

Oj będzie, będzie...  wesolutko.
Góralu, czy ci nie żal?


Dla ciekawych zakończenia, bo pewnie się pochwalą -  zakopane.pl

Etykiety: , ,

23 styczeń, 2008

Jest reakcja Loży

Dopiero co napisałem o plagiacie strony internetowej, wykonanym przez Lożę A5, a tu już na Goldenline pojawiła się wypowiedź Aleksandry Sosnowskiej, wiceprezesa Loży A5, kórą pozwolę sobie zacytować:

Witam,
nie odzywałam się, bo najpierw zbierałam informację.
W kolejności:
Loża A5 jest firmą zajmującą się całościową identyfikacją a nie agencją interaktywną. Nie jesteśmy też agencją reklamową, BTLowską etc.
1. strona www.loza-a5.pl będzie zdjęta
2. czekam na odpowiedź na pismo od Pana Jonathana Yuen.
3. jutro będzie szersza informacją firmy. Potrzebuję zebrać jeszcze dane.
4. Zostanie także umieszczona informacja właściciela firmy Fastwork, która stronę wykonywała.
5. chciałam podziękować - szczególnie Panu Marcinowi Wróbel, bo dopiero jego post - z wklejonymi screenshotami -dał mi informację o meritum sprawy. Na prawdę szczerze dziękuję.


Dobry początek został więc zrobiony, strusia nie ma, zobaczymy co dalej. Mam nadzieję że poznamy prawdziwą wersję wydarzeń, bez zamiatania pod dywan.

Potem pozostanie im tylko kwestia naprawy nadwyrężonego wizerunku

Etykiety: ,

22 styczeń, 2008

Żarty w Loży?

Myślałem że to żart, ale to naprawdę logo dużej polskiej firmy. W iście amerykanskym stylu, co prawda mnie bardziej kojarzy się z nalepką, nie wiedzieć czemu, wina owocowego J23. No ale pono o gustach się nie dyskutuje.


cytat za Gazetą Wyborczą z 7.10.2007

Czy pamiętają państwo Zeusa, który pod postacią byka porwał Europę? - pytała wczoraj dziennikarzy i potencjalnych inwestorów prezes spółki Joanna Strzelec-Łobodzińska, prezentując na warszawskiej giełdzie nową nazwę i logo nawiązujące do łacińskiego słowa "taurus", czyli byk.



Nooo, pamiętamy pse Pani, tylko czy ten byk to nie bryk? Co myślą zainteresowani, energetycy, poczytać można na cire.pl


Kompleksową zmianą wizerunku firmy zajęła się Grupa A5/Totem. No i zaczynam mieć wątpliwości, czyżby A5 tak obniżyło loty, czy też odpuściła sobie i klient (prezes?) decydował co ładne i jak ma być? to się zdarza, no ale chyba nie w takiej firmie.


A tu ciekawostka, a propos "tauron", rysunek o tym tytule dodany na rysuj.pl 10 miesięcy wcześniej 1 stycznia 2007 r.  Był sobie także laptop - Aristo Tauron,  jest też  Tauron Sp. z o.o. - systemy etykietowania - ciekawe czy ją wykupi energetyczny Tauron, jak Orlen, ale to tak na marginesie.


Plagiat czy inspiracja?


Ale jeszcze nie ochłonąlem, po tamtym odkrytym dopiero teraz kwiatku, a już drugi poważnej postury chabaź/chwast na tej łące formatu A5. Oto na Goldenline i Webesteem  idzie ostry atak na Lożę A5/Grupa A5/Totem, już się gubię jak oni się w końcu nazywają, z oskarżeniami o plagiat strony www.


www Jonathan Yuen


Jonathan Yuen, rzecz nie za bardzo niszowa bo strona Jonathana, zrobiona we flashu, była wymieniana na wielu serwisach publikujących linki do wyróżniających się stron internetowych. To trzeba zobaczyć w ruchu.


www Loża A5


strona Loży A5 (dawniej Grupa A5)


Ten sam gradient w tle, ten sam malarski styl "rozwijania się" grafiki i przechodzenia do następnej po także czerwonych elementach /kwestia kształtu/ i właściwie dwa elementy odróżniające styl grafiki i temat muzyczny.


W dyskusjach argumenty mocne - cytat maila od Jonathana - wychodzi że jednak coś na rzeczy. Dwa, zaprezentowane w dyskusji na GL, screenshoty  źródła też nie pozostawiają wątpliwości, skoro zostały nawet komentarze Yuen. Nie inspiracja a plagiat. Ręce opadają.


A Loża głowę w piach i strusiuje.

Etykiety: , ,

21 styczeń, 2008

3 nominacje

Tak jak w edycji 1. konkursu Layout Roku, organizowanego przez dtp.pl, nominacje w temacie Logo dostały 3 moje projekty: Ania's Fashion Garden, Herbalyes oraz Wydawnictwo Szkolne PWN. Głosować można tylko do 30 stycznia 2008 r. Linki pod każdym logo. Serdecznie zapraszam, każdy głos cenny.


Anias Fashion Garden logo


ANIAS


Herbalyes logo


HERBALYES


Wydawnictwo Szkolne PWN logo


SZKOLNE

Etykiety: ,

20 styczeń, 2008

7 ikon Pejota

Narzekam co jakiś czas na styl web 2.0 przenoszący się do projektowania logo. Zdarza się, że projekty są świetne same w sobie, jak w wypadku projektu portugalczyka João Pacheco z 2004r. dla Grutas e Centro do Vulcanismo, zwycięzcy Euldy 2006. Podoba mi się i mam duże wątpliwości dotyczące stosowania tego znaku w druku, czy jest i jak wygląda wersja achromatyczna i monochromatyczna? Może jednak jest to logo wyłacznie dla obszaru elektronicznego, bez tych wersji i cały problem odpada. Może, ale...  zastrzeżenia co do trudności odwzorowania nie są takie bezpodstawne, nawet dla netu. Wystarczy porównać logo solo i to w przestrzeni strony www Grutas e Centro do Vulcanismo, jak by nie patrzeć strony zleceniodawcy.


Grutas e Centro do Vulcanismo logo


Gołym okiem widać różnice w odwzorowaniu koloru. Przywołalem nie bez kozery tamten znak.


Jest w Polsce grafik, którego prace, mimo tego stylu web 2.0, a może właśnie dlatego, niezmiernie cenię, zresztą nie tylko ja. Paweł Jońca, Pejot, zaprezentował właśnie siedem ikon zrealizowanych dla nowego produktu Fontlaba o nazwie Photofont.


Photofint icons by Pejot


A tak wyglądają aranżacje z ikonami na stronie Pejota i Photofont




Pejot jest świetny w tym co robi, przyznam zazdroszczę mu warsztatu, mimo że jakoś nie ciągnie mnie do projektowania takich rozbudowanych, wielokolorowych znaków. Przy okazji okazja - można pobrać darmową wersję programu photofont.com

Dlaczego porównałem obie te prace Jońcy i Pacheco? O ile ikony Pawła bedą funkcjonowały w przestrzeni elektronicznej (RGB), nie ma więc znaczenia ilość kolorów, czy przejć tonalnych, o tyle logo João, znak instytucji z założenia mający operować na każdym polu eksploatacji, tak w mediach elektronicznych (RGB), jak i drukowanych (CMYK), nie tylko może sprawiać problemy w druku (wersje achromatyczna i monochromatyczna), ale przedewszystkim z racji wielokolorowości wpłynie znacząco na koszt każdego druku, od wizytówek zaczynając. Ikony Pawła znakomicie wykorzystują pełne możliwości na jakie, to określone dla nich, pole użytku pozwala. Logo Pacheco sprawdzi się za tylko w części zakreślonych pól eksploatacji, a i to, jak widać wyżej, nie do końca.


Coś co jest dobre dla jednego pola nie musi sprawdzać się na każdym innych, o ile przy projektowaniu to całe spectrum uzytkowania umknie naszej uwadze.

Wrócę jeszcze do logo Grutas e Centro do Vulcanismo.  Może ta tendencja wielokolorowych przenikań i jednoznaczności, to jednak jest to zataczanie koła przez znak i powrót do bardziej ilustracyjnej opowieści, wynikającej trochę z nachalności reklamowej, trochę z wyręczania wyobraźni klienta, a i zafascynowania dostępnymi narzędziami i internetową globalnością. Podawania Klientowi znaczeń na tacy, jednoznacznie, bez zbyt wielu niuansów na domyślność. No ale skoro tak, to już wolę ogladać takie znaki, jak Vulcanismo, niż tę całą resztę dziwnie sztucznego uprzestrzenniania, jak choćby te dwa przykłady - Wacom i Swisscom.


Wacom i Swisscom


Ten drugi można sobie obejrzeć na youtube w wersji "gra i tańczy".

Etykiety:

19 styczeń, 2008

Architekci i logo

Sprowokowal mnie Aleksander Bąk wrzucając  na GL.ciepłą jeszcze bułeczkę, info z 18.01.2008 r., o roztrzygnięciu konkursu  na logo Kongresu Architektury Polskiej.


W dzisiejszych czasach roztrzygnięty konkurs to rzadkość, biały kruk - uzywajac bibliofilskiego określenia. Tym bardziej jeśli wysokie jury jednogłośnie typowało.

1 nagroda

No i pewnie należało by się cieszyć oraz, mimo wątlutkiej nagrody 2500,-, gratulować zwycięzcy, Tomaszowi Woźniakowi z Warszawy, gdyby nie ale... Zawsze to cholerne "ale". Otóż mam wrażenie, może się mylę, że architekci to profesja świetnie operująca dokladnością wyrysu, wyważeniem proporcji itd. nie wiem kim z zawodu jest laureat, w jury zasiadalo jednak 3 architektów i 1 grafik (!?), chyba tylu wystarczy by zauważyć dziwnoty w konstrukcji znaku?



Sam pomysł nie jest zły, ale wykonanie fatalne. Nie rozumiem czemu obrys slupa jest drubszy niż jego wewnętrzne linie, jak widać zaznaczone strzalkami. Nie rozumiem skąd i po co wzięły się "dziury" apli za tekstem, zaznaczone kółkiem. Nie rozumiem też nijak co spowodowało różne kąty cięcia apli na jej końcu, zaznaczone liniami.

Nagrodę przyznano za czytelność charakteru pracy, jej syntetyczność, swobodę znaku graficznego i typografii, uniwersalność i duży potencjał graficzny umożliwiający dowolną interpretację wyrazu graficznego.

Fakt pełna swoboda formy z ignorowaniem typografii takoż. Znak co do czytelności już w takiej postaci jak wyżej pozostawia do życzenia. Drobiazgiem przy tym wydaje się więc pytanie co zostaje z logotypu po zmniejszeniu? ano nic, co daloby się przeczytać. Nikt tego nie zmniejszał by sprawdzić? To o jakiej czytelności mowa?
Poniżej zmniejszenie znaku do 20% - podstawa 2 cm.
logo podstawa 2 cm

I jeszcze na koniec, a propos tej dowolnej interpretacji, zapytam przewrotnie - a fallus może być?


Więcej o szczegółach i roztrzygnięciu można poczytać na SARP Poznań

Etykiety: ,

Słowo widzialne

Nie mogę sobie odmówić przyjemności zareklamowania. Nie, nie idzie o "reklamację" a "reklamę" i to naprawdę wartościowej pozycji. Inna sprawa, że na naszym wyposzczonym rynku wszystko dałoby się połknąć, ale to nie pieróg ruski a wykwintne danie, dla konesera. Nie dla takiego co lubi szybko zjeść i wyjść, ale takiego co nie zerka  na zegarek, doceniacza własnych zmysłów, lubiącego zatopić się i smakować, smakować dlugo.

Nie idzie tu jednak o kulinaria, chociem w tę meandrę porównawczą poszedł, a o książkę najwyższego lotu, z góry uprzedzam - żadna tam powieść, czy inna literatura. Zanim ją dopadłem zwiedziłem kilka księgarń, a i w końcu w "empiku" obyłbym się smakiem, gdyby nie pomoc milych pań w poszukiwaniu zaginionej na półkach książki. Nie dziw że zaginionej skoro umieszczono ją opacznie pod szyldzikiem  "popularno-naukowe",  miast "sztuka".

Nawet skromny dywiz zasługuje na uwagę
Robert Bringhurst

To książka dla koneserów słowa w jego widzialnej postaci - kroju pisma, łamania, subtelności kształtów, charakteru. Herman Zapf napisał o niej znamienne zdanie - Życzyłbym sobie, aby ta książka stała się biblią typografów. No i stała się, choć to książka nie tylko dla typografów, ta niezmiernie cenna pozycja powinna koniecznie znaleźć się w rękach tak rękodzielników słowa jak i designerów. Tuzy naszej typografii - Andrzej Tomaszewski, Robert Chwałowski i Adam Twardoch nie pozostawiają w swoich recenzjach cienia wątpliwości. - to trzeba mieć! i sycić się zawartością. Ja smakuję ją już od tygodnia. Niech Was nie zwiedzie tytuł!



I oto Ona: Elementarz stylu w typografii Roberta Bringhursta.

Robert Bringhurst, Elementarz stylu w typografii

Wydawca: Design Plus
cena 78,- w księgarni, u wydawcy 69,- + 9,- przesyłka, ale Przy zakupie więcej niż jednego egzemplarza, przesyłka gratis!
ISBN: 978-83-923835-0-5, format: 135×232 mm, s. 464

Etykiety: , ,

18 styczeń, 2008

Ot misz-masz masz

Nie aż tak dawno temu Unilever wprowadził swoją odmienioną idenytyfikację



 i już mamy próby naśladowania tamtej idei, jak to bywa z epigonami w wersji niestety dużo gorszej


logo Świat Zdrowia


Świat Zdrowia to program marketingowy. Opracowała go w 2007 r. Agencja HealthWay cytując tekst Łukasza Szewczyka z portalu media2:


Agencja HealthWay opracowała strategię komunikacji obejmującą szereg działań, począwszy od logotypu programu poprzez przygotowanie wizualizacji aptek i zaprojektowanie narzędzi budujących relacje pomiędzy farmaceutą, a pacjentem.


Sprawa wykorzystania idei Unilevera jest bezsprzeczna, widać przy ogromie zadań zabrakło pomysłu na własną kreację. Że nie wspomnę o przemyśleniu, tej zapożyczonej. Wyszedł "worek z prezentami", wrzucone jak wpadło pod rękę.


A skoro już się czepiam, to - co robi w samym środku krzyża waga, symbol sądu i prawa? że niby też się waży różne ingrediencje? zapewne, ale warto znać i zwracać uwagę na symbolikę uzywanych elementów. Bo oto mamy kolejny ciekawy element w znaku - lampa alladyna. Miłej zabawy w szukaniu kolejnych.



Ot misz-masz masz.

Etykiety: ,

17 styczeń, 2008

Głosuj na jakikolwiek

Onet zorganizował konkurs na Blog Roku 2007, i dobrze, zabawa w konkursy w necie na ogół zwieksza liczbę userów, robi się szum i... promocja sama się robi. Sam też się zgłosiłem do profesjonalnych, no i zaczynam mieć letko mięszane, ale nie wstrząśnięte, odczucia.

Wchodzę na Blogfroga, a tam co drugi wpis w temacie "głosujcie na mnie". Fajnie. Każdy się promuje jak może, tylko zamiast fury ciekawych wpisów do poczytania, mam furę tego samego namawiania. Sprawa druga, czyli samo głosowanie - no niby przez sms nie da się nabić ilości z jednek komórki, i dobrze, ale wystarczy mieć dużo znajomych, nie czytelników, a znajomych wlaśnie, nawet takich bez netu. Jak to się ma do konkursu na najlepszego bloga? ano nijak, liczy się ilość a nie jakość. Czemu głosowanie nie jest przez internet nie mam pojęcia, w końcu nie problem chyba wykluczyć powtarzalność głosowania, a może problem. Rozumiem szczytny cel jakim jest przekazanie pieniędzy za smsy na dzieci, tylko co na przyklad ma zrobić mój czytelnik z zagranicy chcący zagłosować? a nic, niech się obejdzie smakiem. Dziwne to.

Patrząc z tej perspektywy, jak wyżej, nie liczę na załapanie się, ale jeżeli ktoś chciałby tą metodą wesprzeć Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących w Krakowie to zapraszam do głosowania, na jakikolwiek blog.
Nie powiem żeby miał coś przeciw jeśli to będzie akurat mój blog (na nr tel. 71222 wyślij tekst "B00100" koszt 1,22 zł) będzie mi bardzo, bardzo miło. Potraktujmy to jednak jako dobrą zabawę z radością obdarowanych dzieci w tle. W końcu akurat im do internetu ostro pod górkę i pod wiatr.

Etykiety:

16 styczeń, 2008

2. edycja LAYOUT ROKU

Portal dtp.pl zorganizował 2. edycję konkursu designerskiego LAYOUT ROKU. Każdy miesiąc to inna tematyka zgłaszanych projektów, min. w styczniu tematem jest LOGO, w lutym IDENTYFIKACJA (zgłoszenia do 25.01.2008) itd.. Głosowania internautów w danej kategorii odbywają się w ramach danego miesiąca i tu problem, z tematem LOGO. Jako jedyny temat ma skrócony czas głosowania z racji terminu zgłaszania do połowy miesiąca stycznia. O ile w ubiegłym roku w 1. edycji mieli do wyboru ponad 100 prac, to w tym roku, w ostatnim tylko dniu deadline wpłynęło kilkaset prac, jury ma co robić, co spowodowało przesunięcie terminu rozpoczęcia głosowania na nominowane projekty aż do 21 stycznia br. Pozostanie zatem ledwie 10 dni na głosowania. Ekspresowo. Jak widać, po tej rozpoczynającej się drugiej edycji, konkurs nabiera rumieńców, więc pod rozwagę organizatora poddaję rozważenie, w kolejnej edycji 2009 r., zgłaszania prac w temacie LOGO do końca grudnia 2008 r.

Tak na marginesie - w 1. edycji 2007 r. w temacie LOGO wygrał mój projekt znaku dla Adpublica. Nominacje 2007

15 styczeń, 2008

Dziarski 60 latek WARS

Pamiętacie dziwny konkurs na nowe logo Wars?


Od owego konkursu minął rok, w czasie którego panowała martwa cisza, wyników konkursu nijak nie dało się obejrzeć, aż tu z szumem PR wystartowało to nowe


nowe logo WARS SA


Prezent na na 60 lecie. Jak to wyczytałem na signs.pl:


"Celem rebrandingu jest odświeżenie i poprawienie odbioru marki wśród podróżnych oraz podniesienie jakości oferowanych usług i poziomu obsługi. Moim marzeniem jest by w przyszłości 1% podróżujących wybierało kolej jakoś środek transportu ze względu na usługi jakie proponuje Wars” – powiedział Prezes spółki Zbigniew Terek.

Fajnie ale ciekawsze jest przedstawienie tego rebrandingu na stronie firmowej WARS. Szczyt zwięzłości, ani kto projektowal, ani przedstawienia znaku w większym rozmiarze, że o przykładach zastosowania nie wspomnę.
T A J E M N I C A cicho sza. Dosłownie 4 zdania w stylu:


"Celem rebrandingu WARS jest odświeżenie i poprawienie odbioru marki wśród podróżnych oraz podniesienie jakości oferowanych usług i poziomu obsługi."


Wiem, powtarzam się, a może oni nie mają nic wiecej do powiedzenia.


Przy okazji próbowałem znaleźć w necie stare logo, gapa nie zciągnąłem wtedy, i... bryndza. Na hasło "Wars logo" w mister G wyskakuje cała fura, tyle że Star Wars. Ciekawe swoją drogą jak firma z taką wojenną nazwą, dla obcokrajowca z angielskim, będzie się kojarzyć ze spokojnym snem i dobrym jedzeniem, à rebours?


A wracając do starego logo - może ktoś ma i zechce podesłać?


Dopisek dla nieznających francuskiego: à (a.au) rebours - na opak, na wspak, na odwrót; wstecz.


UZUPEŁNIENIE


1. Dzięki przesyłce od  Pawła Wojcieszka mogę uzupełnić temat o stare logo WARS. Dziekuję za pomoc.


stare logo WARS


2. Dostałem też informację o autorze nowego projektu - nowe logo  zostało stworzone przez  prof. Jacka Milera, Loża A5 (dawniej Grupa A5).


3. Kwestia PR pozostała otwarta, bóg raczy wiedzieć dlaczego wybrana do tego agencja, w pół roku od zakończenia prac projektowych zorganizowała całą 1 konferencję prasową i czemu na stronie www szerokim łukiem omija się temat ogólnikami, miast o tym trąbić wszem i wobec ze szczegółami


Co sądzą o logo Wars sami zainteresowani, z branży kolejowj, można poczytać na portalu miesięcznika Rynek Kolejowy

Etykiety: , ,

14 styczeń, 2008

Nowa twarz UPC

Z początkiem roku przestała istnieć marka chello


logo marki Chello


Jest to efektem zapowiadanych, już od połowy 2007 r., przez Liberty Global, spółkę matkę UPC, zmian wizerunku dla europejskiej części koncernu.


logo Liberty Global


Tak dla przypomnienia - UPC Broadband division działa w 10 krajach europejskich - Holandia, Szwajcaria, Austria, Irlandia, Polska, Węgry, Czechy, Rumunia, Słowenia oraz Słowacja, skupiając ponad 10 milionów klientów.


Nowe logo UPC


nowe logo UPC


Odnoszę nieodparte wrażenie, że inspiracją dla projektanta był chyba najzwyklejszy karczoch. Zresztą można porównać


karczoch.


 Tendencja konstruowania znaków w stylistyce web 2.0 jak widać ma się dobrze, choć akurat tu, z racji obszaru podstawowego działania - internet i tv kablowa, wydaje się być uzasadniona, co zresztą widać po efektownej animacji z logo na stronie www UPC Polska


www UPC Polska 1


www UPC Polska 2


www UPC Polska 3


Pozostaje jednak kwestia wykorzystania znaku na innych polach, w wersji monochromatycznej czy achromatycznej, na przykład nadruk na długopisach.


Dla przypomnienia - stare logo UPC


stare logo UPC


Uzupełnienie bardzo istotne, choć po czasie, projektant: nowa identyfikacja UPC jest dziełem Branding Agency Venturethree z Londynu


--------------


źródła:
Liberty Global
telepolis.pl
lupa.cz
yerbasana.cl

Etykiety: ,

13 styczeń, 2008

Poszukiwany twórca

Zainteresował mnie problem nieznajomości w PZU twórcy/projektanta ich znaku. Moje próby namierzenia kto zacz też spełzły na niczym, woęc zwracam się z gorącą prośbą - może kto wie, może zna twórcę znaku PZU?
Będę wdzięczny za wszelkie informacje.

Etykiety:

08 styczeń, 2008

Polska Saragossa

W listopadzie ub. roku zostałem zaproszony przez PARP do zamkniętego konkursu na logo udziału Polski w wystawie Expo 2008 w Saragossie. Krótkie ramy czasowe, niespójności regulaminowe, a wreszcie same oczekiwania organizatorów - i promocja Polski, jako takiej, i promocja tematu przewodniego i, i, i ... Ciekawy podejściem do tematu była myśl, wyrażona przez komisarza polskiej ekspozycji, o chęci uzyskania, przy okazji, znaku mogącego konkurować z logo promocyjnym Polska (?!). Wszystko w sumie dawało powody do dużych obaw o rezultat końcowy. Nim jednak zacząłem brać się za bary z tematem życie napisało mi nieco inny scenariusz i... musiałem wyłączyć się z gry. Bywa.

Pomny obaw i zastrzeżeń, jakie wtedy miałem, sprawdziłem rezultaty owego konkursu. A tu masz babo placek:

2007-12-14
Ogłoszenie wyników konkursu na logo udziału Polski w Wystawie EXPO 2008 w Saragossie
Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości informuje, że Konkurs na opracowanie projektu znaku graficznego (logo) udziału Polski w Wystawie EXPO 2008, ogłoszony w dniu 19 listopada 2007 r., został rozstrzygnięty w dniu 12 grudnia 2007 r.
Sąd Konkursowy podjął uchwałę o nieprzyznaniu nagrody żadnej zgłoszonej pracy konkursowej, z powodu niespełnienia głównego założenia, jakim jest właściwa identyfikacja wizualna Polski na Wystawie EXPO 2008 w Saragossie.


Kolejny nieudany konkurs. Normalka. Pośpiech i robienie na ostatnią chwilę to do siebie mają. Zresztą pośpiech jest dobry przy łapaniu pcheł, jak mawia prezydent Wałęsa, a konkursy najlepsze na miss mokrego podkoszulka.

Widzę jedno wyjście, zresztą już stosowane, użyć logo "z oknem" które obsłużyło już, o ile pamiętam, i Tokio, i Hannower. Logo w sumie niezłe, zaczyna mieć swoją tradycję, więc zamiast bawić się w kolejne konkursy na ostatni gwizdek raz zdecydować i przyjąć je dla kolejnych wystaw.
No chyba, że ktoś pójdzie po rozum do głowy i już teraz zacznie myśleć o projekcie logo na Expo 2010 w Szanghaju.

Coś ku pokrzepieniu.

Zeby jednak powiało nieco optymizmem polecam pooglądanie efektu konkursu na projekt pawilonu polskiego na Expo 2010 w Szanghaju, na portalu Bryła. Autorami zwycięskiej koncepcji jest zespół architektów w składzie: Wojciech Kakowski, Marcin Mostafa oraz Natalia Paszkowska. Moim zdaniem kapitalny pomysł.

Etykiety: , ,

Nowy Xerox

Wraz z nowym rokiem firma Xerox zaprezentowała swój nowy wizerunek



 logo zaprojektowane zostało przez jedną z najbardziej uznanych firm brandingowych Interbrand.



Krótka historia logo Xerox


Historia firmy zaczyna się w roku 1906, nosi wtedy jeszcze nazwę Haloid



1938 r.



W roku 1948 pojawia sie po raz pierwszy nazwa Xerox, jeszcze jako marka Haloid Company



Po małym retuszu kolorystyki X, na czerwień, logo dotrwało do 1961 roku, kiedy to pojawia się zupełnie nowy znak, w granatowo-czarnej kolorystyce, sprowadzony wyłącznie do logotypu z charakterystycznymi zagięciami nóżki w literze X oraz słowem corporation.



Kolejną zmianę przynosi rok 1968. Znak zostaje uproszczony, bez słowa corporation, litera X zostaje pozbawiona charakterystycznych wydłużonych zagięć nóżki.



1993 następuje zmiana kolorystyki na czerwień i pojawia się słynne X, jako sygnet. Projektant Mark Fox.



Sygnet stał się znany nie tylko z racji bardzo charakterystycznej formy, ale i plagiatów sprzedawanych przez dwie internetowe "fabryki" logo - Instalogo.com, podaję za katzidesign, i Logoworks.com - owocność prac tej ostatniej można pooglądać na stronie LOGOWORKS.COM RIP-OFFS



W roku 1994 pojawia się sam logotyp z pełnym zapisem nazwy The Document Company Xerox. Dominuje pierwsza część The Document Company w kolorze czarnym, zaś samo Xerox w kolorze czerwonym jest nieco na doczepkę. Rok 2002 przynosi korektę wielkości w ramach logotypu, Xerox zostaje powiększony na całą szerokość wiersza The Document Company, by po kolejnych dwu lata, 2004 r., pozostał już tylko Xerox.



 
Źródła:
Xerox
underconsideration
cliccalastoria.it
startguiden

Etykiety: , ,

06 styczeń, 2008

Państwo jak korporacja cz.2

Część 1 Wiadomość dobra

2. Wiadomość zła - a nam to wisi.


I to podwójnie. Po pierwsze sami nie wiemy jakiej symboliki używać i co ważniejsze. Bo niby skąd skoro ustawa jak była kulawa tak jest. Po drugie każde ministerstwo to w końcu udzielne księstwo, co należy podkreślić. Po trzecie Nie ma nikogo komu, w rządzie, pilnowanie wizerunku pod tym wzgledem leżało na sercu. Zresztą to akurat żadna nowość, dotąd żaden  z rządów sobie głowy takim drobiazgiem nie łamał, to czemu miałby akurat ten. Zresztą to mało medialne.


Tak więc mamy misz-masz z nagłówkami portali ministerialnych niezły. Da się jednak wyodrębnić trzy podstawowe grupy:


1. Tych co używają herbu państwowego. Inna sprawa jak go używają.



Nie tylko różnie uzyty herb ale i różne pomysły i szerokości nagłówka, a co za tym idzie także wielkości herbu.  Mniejszy, większy, z prawej lub lewej, cienie, paski itp.



2. Ci co uznali że lepsze samo godło.



Warianty jak widać też od lasa do sasa, nawet półorzeł się trafił.



3. No i wreszcie "samodzielne księstwa ministerialne", bez symboli narodowych, bo i po co.



Choć nie calkiem, Ministerstwo Rolnictwa ma nie tylko symbolikę państwową, w postaci co prawda tylko flagi, ale i UE. Tyle że kolejność dość dziwna a i pomieszczenie także. Jak z tego widać nawet kolejność występowania symboliki to problem ponad siły i dla zlecających, i dla projektantów owych witryn. No i mamy swojskie "każdy sobie rzepkę skrobie".


Liczę jednak na to, że przy okazji jakiejś kolejnej zmiany nagłówka/nagłówków, ktoś pójdzie po rozum do głowy i zastanowi się, jak takie nagłówki budują obraz rządu, obraz państwa. Może nie trzeba aż tak wiele kasy na kampanie wizerunkowe a wystarczy zrobić parę małych, niestety przemyślanych kroków. Warto brać przykład z korporacji, one już to przećwiczyły na własnych błędach. Nic tylko skorzystać.


Etykiety: , , ,

04 styczeń, 2008

Ford Model T

Znacie to powiedzenie -"Możesz mieć samochód w każdym kolorze, pod warunkiem, że będzie to kolor czarny "?  Jasne. Powiedzonko Henry Forda zrobiło równie zawrotną karierę jak jego samochód.



W tym roku mija 100 lat od chwili gdy Ford Motor Company rozpoczęla produkcję słynnego Modelu T. Jedną z ciekawostek, wartych przypomnienia, byla cena - w miarę zwiększania produkcji cena spadała... tak, tak spadała, by osiągnąć w 1924 r  całe 290 dolarów. Nie dziw że zmotoryzował Amerykę.


O nowym wcieleniu słynnego Forda Model T można poczytać w Gazecie Wyborczej

Etykiety:

03 styczeń, 2008

Państwo jak korporacja cz.1

Pisanie o potrzebie dbałości o wizerunek, szczególnie o wizualną jego część, to już truizm. Tym bardziej jeśli rzecz tyczy wielkich korporacji. Dłbałość o szczegóły jest w nich doprowadzona do perfekcji, corporate identity zawierają setki stron opracowań szczegółowych, a brandopiekunowie bywają zmorą drukarń, z tym perfekcyjnym sprawdzaniem i czepianiem się najdrobniejszych odchyłek odcienia koloru.


Mawia się że korporacje, szczególnie ponadnarodowe, to swoiste państwa rządzące się własnymi prawami i kierujące się z żelazną konsekwencją wypracowaną strategią i ideą. Fakt, niektóre mają większe budżety niż niejeden kraj. Porównanie to działa również w odwrotną stronę - państwo jako swoista korporacja. W obu wypadkach mamy do czynienia z posługiwaniem się marką. W jednym wypadku, korporacji, jest to logo  w drugim - symbolika państwowa,  konkretnie herb/godło. Skoro tak, to należałoby oczekiwać podobieństw w warstwie wizualnej o wiele szerszych. Tak się jednak dziwnie składa, że o ile korporacje mają i wykorzystują bogate opracowania corporate design, o tyle państw już ta sfera nie specjalnie interesuje. Są naturalnie opracowywane księgi herbu, w szerszym lub węższym ujęciu, ale i bywa, jak w wypadku Polski, że brak nie tylko księgi herbu, ale nawet zestandaryzowanej achromatycznej  postaci godła. O błędach terminologicznych ustawy nie wspominając, pisałem już o tym kilkakrotnie - zobacz heraldyka


Spojrzenie na państwo jako korporację, pozwala porównać rząd do władz korporacyjnych, a te, jak wiemy, odpowiedzialne są za wizerunek firmy, nie tylko za wynik finansowy. Inna sprawa, że owa dbałość o wizerunek przekłada się im jakoś zawsze  na wynik finansowy i to dodatni. Może więc warto porównywać i brać przykład?


Proste i oczywiste konstatacje, że zacytuję klasyka oczywista oczywistość, a jednak... patrząc na tę sferę wizualną państw wydaje się ani proste, ani tym bardziej oczywiste. Może to kwestia myślenia o sprawach nibydrobnych a istotnych, czymże jest identyfikacja symboli wobec bezrobocia czy perspektyw wzrostu gospodarczego. A jednak upieram się,  ten drbiazg wart jest zachodu i dopieszczenia, o zym przekonuje nas przykład korporacji. Może brak owego myślenia o drobniejszych rzeczach przeszkadza  politykom, zapatrzonym w szerokie horyzonty i wielkie liczby, uswiadomić sobie istotność jednolitej identyfikacji państwa. Sami dbają i o swój wygląd i poprawność wymieniania ich z nazwiska. Wiedzą jak ważny jest ich wizerunek w mediach, jak się przekłada na głosy wyborcow, ba ogromnie dużo, szczególnie u nas, używają słów takich jak Patriotyzmu, Ojczyzny, Rzeczypospolitej itp.. I co? ano nic, nie mogą jakoś zauważyć przy tych hasłach siermiężności wizualnej, która ma państwo reprezentować, być jego" twarzą". Standaryzacja posługiwania się symbolami państwowymi, przez agendy rządowe,  leży martwym bykiem.


DWIE WIADOMOŚCI- DOBRA I ZŁA


1. Wiadomość dobra - są jednak państwa dbające o swój wizerunek w każdym detalu i standaryzujące uzywanie symboliki państwowej,  przez ministerstwa  i agendy rządowe,  tak w necie jak i realu. Jednorodność występowania owej symboliki, wszystko jedno państwowej czy korporacyjnej, przekłada się bowiem nie tylko na jej szerszą rozpoznawalność, ale także, co jest niezwykle cenne, buduje pozytywne skojarzenia. Przykład, na wlaściwe podejście do wywołanego tematu, jest nieodległy i także w pewnym sensie oczywisty - Niemcy. Kto jak kto, ale oni zawsze byli poukładani, więc jakoś mnie to nie dziwi, raczej im zazdroszczę..



Niemcy opracowały swoją standaryzację w roku 1999. Przyjęto jednorodny układ dla wszystkich agend - godło oddzielone od logotypu trzykolorową linią w barwach narodowych. Układ bardzo prosty i czytelny. Jak to wygląda w praktyce, choćby netowej, można zobaczyć na przykladzie nagłówków portali niemieckich ministerstw.



Warto zwócić uwagę nie tylko na jednorodność używania opracowanego układu, wielkość i miejsce usytuowania, ale i także taka sama szerokość nagłówkow poszczególnych ministerstw.


Nie jest to naturalnie jedyny przyklad poprawnego podejścia do używania symboliki państwowej przez agendy rządowe. Opracowana przez MetaDesign standaryzacja na tyle jest atrakcyjna i sprawdzona by "zainspirować" twórców, powstałej w roku ubiegłym, standaryzacji hiszpańskiej, vide plagiat


2. Wiadomość zła - w następnym odcinku

Etykiety: , ,