06 kwiecień, 2008

Roz mijanka

Promocja małych ojczyzn nabiera tempa i pojawia się coraz więcej znaków promocyjnych. Wszechobecnym trendem owych dokonań jest nieodłączny maziaj uwentualnie z gradientami, we wszelkiej postaci. Trudno, może rzeczywiście "tak to ludzie widzą i lubieją". Jakości konkursów wywoływanych na tę okazję, a i szumnych nagród w wysokości datku dla ubogich, też nie ma co dyskutować, właściwie mówiąc narzekać, na ich podły i przeczący wielekroć prawu stan. Staje się to już mantrą, którą i tak nikt się nie przejmuje w zapale ubarwiania rzeczywistości, zwanym też przez niektórych promocją. A niech tam, ale przy tej okazji pojawiają się ostre rozmijanki obrazu i słowa go opisującego, szczególnie w szumnych uchwałach wprowadzających znaki w życie. Rozmijanki śmieszne bo świadczące o braku świadomości postrzegania przez twórcę ale i zleceniodawcę, a co za tym idzie pojawiają się nie te interpretacje których oczekiwano, a i opisano.


Przykład w miarę świeży, znaku promocyjnego Gminy Kleszczewo, to dobry przykład takiej rozmijanki chęci (opisu słownego) i efektu, który widzimy. Pomijam infantylność postrzegania własnej Gminy przez szacowne Jury, zresztą o znamiennym składzie - same urzędniki w nim zasiadły, a zawyrokowały, o czym dumnie powiadomili na stronie Gminy Kleszczewo


logo Gminy Kleszczewo


W dniu 29 stycznia 2008r. został ogłoszony konkurs na opracowanie znaku graficznego promującego Gminę Kleszczewo w postaci logo Gminy. W wyznaczonym na 29 lutego terminie składania projektów wpłynęło 59 ofert z całego kraju. Dnia 10 marca 2008r. specjalnie powołana Komisja Konkursowa, w skład której weszło 6 Radnych Rady Gminy Kleszczewo, Wójt Gminy wraz z Zastępcą i Skarbnikiem oraz Dyrektorzy Szkół i Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu, dokonała oceny złożonych w konkursie prac oraz wyłoniła wstępnie zwycięzcę - powyższy projekt autorstwa Pani Marty Kulbickiej. Projekt ten następnie został ostatecznie zatwierdzony uchwałą Rady Gminy Kleszczewo nr XVIII/111/2008 z dnia 28 marca 2008r., stając się od tego momentu oficjalnym znakiem graficznym promującym Gminę. Zastosowana w nim dynamiczna grafika nawiązuje do rozwoju, podążania drogą naprzód do celu. Błękitne niebo, zielone drzewo i malowniczo wijąca się droga sugerują rolniczy i ekologiczny charakter gminy.


No i niby piknie. Niby bo... dziwnie. Bo tak patrząc na obrazek wychodzi, że każde niespójne zestawienie kilku elementów to dynamika. no i wspiera ją, tę dynamikę, zapewne rozstrzelenie liter, co prawda wynikłe z konieczności upchania drzewka, ale lepiej brzmi. Co do nawiązywania "do rozwoju" to i owszem tyle że zatrzymanego rozwoju twórczego autorki. Czepiam się? Jasne! Bo przypomina mi to trochę zabawy małpy z brzytwą. W materiale z informacją słowa "Gmina" używa się z dużej litery, toż samo na stronie Gminy Kleszczewo, w logo zaś mamy z małej litery, widać nikt nie wie jak to winno być w zgodzie z regułami języka polskiego. Hasło "podążania drogą naprzód do celu" okazuje się drogą przybywania a nie podążania naprzód. Dlaczego? Bo pewnikiem tak się lepiej komponowało twórczyni. To akurat warto wykorzystać jako przykład, jak symbolikę diabli wzięli.


Wyrobiono w nas, od pacholęctwa,  nawyk czytania od lewej ku prawej, powoduje on postrzeganie ruchu zgodnie z ruchem wzroku idącego za duktem liter, ku prawej. W tę stronę też odbieramy skojarzeniowo ruch do przodu. Ruch odwrotny, ku lewej, postrzegamy w zamian jako cofanie. Podobnie jest z liniami ukośnymi.




W tym wypadku odchylenie linii w lewo zmieni skojarzenie "wstecz" na "przybywanie", schodzenie", "zsuwanie się". Odchylenie zaś linii w prawo skojarzymy jako "wybywanie", "do góry", "wspinanie". Popatrzmy więc na obrazek i wynikający z niego układ wektorów



W lewej części mamy więc "przybywanie" lub "cofanie się" a w prawej byłoby owo "naprzód do celu", co prawda krętą drogą, ale jednak. Byłoby, ale nie jest.


Kolorystyka i jej proporcje wzajemne też nie napawają optymizmem, ani, tym bardziej, skojarzeniem z tym, co chcieliby Kleszczewscy urzędnicy - "sugerują rolniczy i ekologiczny charakter gminy". Nie sugerują. Nadmiar czerni, poprzez wyeksponowanie drogi i litery, daje wrażenie raczej odwrotne - zaasfaltowaliśmy już prawie wszystko, a drzew to ci u nas co kot napłakał. Rachityczne, w odniesieniu do wielkości pozostałych elementów, drzewo tego wrażenia raczej nie zmieni. Ogólnie smutek i nostalgia za utraconym. A niebo, ciężkie od deszczu, zapłacze...


Warto tu zacytować, a polecić uwadze w całości, Marcina Nowoszewskiego, który w artykule: Język barw pisze tak:


Popełniłbym niewybaczalny błąd, gdybym nie zasygnalizował jeszcze jednego aspektu związanego z odczytywaniem kolorów. Każdy kolor poddaje się niejako podwójnej interpretacji (pozytywnej i negatywnej), przez co może działać jak nóż o podwójnym ostrzu. Używając barw w sposób nieświadomy, czy tylko nieprzemyślany, nietrudno się skaleczyć. Jeśli omawiana tu czerwień symbolizuje życie, energię, odwagę, siłę, to trzeba dodać, że również domy schadzek, sex shopy, katów... Zieleń kojarzy się wszystkim z naturą, ekologią, witalnością, młodością, dynamizmem, ale może również z szaleństwem, nieporządkiem, błazenadą...


Kłania się nie tylko symbolika poszczególnych barw, ale i symbolika wynikająca z ich wzajemnego występowania, proporcji i oddziaływania.


Już sobie oczami wyobraźni rysuję ten obraz porywająch gadżetów promocyjnych, tych szaroburych folderów w kolorystyce logo pomagających dążyć ku, do, a nawet tędy i owędy po zaasfaltowanej gminie. Już widzę te tabuny powalonych  promocją... miejsc parkingowych.


Możnaby jeszcze długo i namiętnie analizować a wytykać błędy, pastwić się nad Gminnymi urzędnikami i autorką, bo to przecież nie tylko jej wina, ale dajmy już spokój. Na koniec mała przymiarka, do wykorzystania logo w małych rozmiarach i w wersji czarno-białej



Mamy wrażenie że to oko? no i dobrze, Pańskie oko konia tuczy... o ile cuś w nie nie wlezie, jak drzazga, i nie spaczy widzenia.


No to do następnego, równie udanego, kroku ku promocji.


Etykiety: , ,

18 marzec, 2008

Identity: Best of the Best 2008

Zakończyła się tegoroczna edycja konkursu "Identity: Best of the Best 2008", organizowanego przez moskiewski Identity Magazine wraz z ICOGRADA.

Co prawda po pierwszej selekcji na tzw. długiej liście znalazło się 2 polaków: Wojciech Janicki (w 3 kategoriach) i piszący te słowa (w 2 kategoriach), to jednak po kolejnej na krótkej liście pozostał tylko Wojciech Janicki, w kategorii projektów dla organizacji niekomercyjnych. Niestety do finału zabrakło mu łutu szczęścia, szkoda.

Międzynarodowe jury w składzie Steff Geissbuhler(USA), Shigeo Fukuda (Japan), Miles Newlyn (UK), Garry Emery (Australia), Afonso de Souza (Portugal), Stefan Weil (Germany), Brigitte Evrard (Belgium), Alex de Janosi (USA), Vanja Cuculic (Croatia), Olga Parzhitskaya (Ukraine), Elie Papiernik (France) i Michel de Boer (Netherlands) przyznało nagrody w 12 kategoriach. Prace laureatów można obejrzeć na stronie artgraphics.ru

Kolejna edycja "Identity: Best of the Best 2009" rozpoczyna się 01.09.2008.

Uzupełnienie:
Biję się w piersi aż echo niesie i jest mi strasznie wstyd za gapiostwo. Dzięki komentarzowi Tomka i ponownemu przesledzeniu listy odkryłem że polaków jednak faktycznie było 3! Zgubiony przezemnie to Tomasz Politanski.
Za ten niewybaczalny błąd z mojej strony najmocniej zainteresowanego przepraszam.
Uzupełnienie 2:
Od przybytku głowa nie boli a milej, bo okazuje się że był jeszcze jeden Polak - Aleksander Lenart. Przepraszam że nie dooczyłem.

Etykiety: , ,

01 luty, 2008

Zakopcowe zamięszanie

Jak zrobić zamięszanie to wiedzą tylko w Zakopanym. Od 10 do 31 stycznia Tygodnik Podhalański prowadził swój plebiscyt, do wyboru było 5 propozycji tego czegoś zwanego "znakiem marki Zakopane". Należało się więc spodziewać za tydzień ogłoszenia wyników. Należało, ale to zbyt proste, w Zakopcu w końcu wszędzie pod górkę, więc 29 stycznia ukazał się "sążnisty" komunikat Dyrektora Biura Promocji, cytuję w całości:
Konkurs na projekt loga i identyfikacji graficznej Biura Promocji Zakopanego Wszystkich zainteresowanych informujemy, że decyzją Dyrektora Biura Promocji, konkurs na projekt loga i identyfikacji graficznej pozostał nierostrzygnięty.

Przemyślenie zabrało Biuru promocji całe 19 dni. Ale tempo! Prawie jak jazda beż trzymanki, z Nosala, na własnych czterech literach, w porze posuchy śniegu. To już nie oscypki a wydmuszki są specjalnością Zakopanego?

Etykiety: ,

31 styczeń, 2008

Zapomniane Zakopane

Tak a propos konkursu na, jak to ładnie nazwano  "znak marki Zakopanego", warto przypomnieć inną inicjatywę spod Tater w tym względzie, z maja 2006 roku. Zarząd Powiatu zaproponował wtedy logo promocyjne „Marka Tatrzańska",. które byłoby, jak zamierzano, przyznawane towarom, usługom i ważnym społecznie inicjatywom,


marka tatrzańska


jednak, jak można przeczytać na portalu ezakopane.pl, wyszły nici:


Pomysł ciekawy ale szybko wprowadzany, bez szczegółowej konsultacji z Radą Powiatu nie uzyskał akceptacji na sesji. Głownie z powodu wspominanego parokrotnie logo MT przedstawiającego lilię wpisaną w góry. Głos decydujący miała… Komisja Gospodarki Komunalnej, która zaopiniowała projekt negatywnie, bez uzasadnienia. Część radnych uważała, że powinno się rozpisać konkurs plastyczny na projekt logo MT, co jest powszechnie praktykowane i stanowi część promocji produktu przed jego wprowadzeniem.

Świetne wytłumaczenie roli konkursu, szczególnie w kontekście tego trwającego konkurso-plebiscytu.

Etykiety: ,

Zakopiec łobrazkowy

Zakopane postanowiło pozbyć się choćby części natarczywych najeźdzców, zwanych niewiedzieć czemu turystami, i to w sposób wielce przewrotny, fumndując sobie odstraszacz, zwany też przez niektórych "logo promocyjnym". To na tych szczególnie wyczulonych estetycznie, którzy widzą dziury w całym, niedowład organizacyjny i kompetencyjny oraz inne duperele. Odpór takim zwichrowanym jednostkom, zakłócającym swięty spokój, da właśnie nowiuśkie, jak spod... hm... zapomniałem spod czego..., logo promocyjne Zakopca.

Ale, ale, nie ma tak prosto, coby wladziuni się nie czepiali, jak np. w Lublinie, urządziła plebiscyt (!), a jak, na wybrane śliczności.


Zakopane propozycje logo

Że nie ma co wybierać? jest, jest, przewidujący organizator nie zapomniał o opcji "żaden", wykasował i spoko.

Głosowanie trwa do dziś, ciekawe co wygra, wykresplanu pięcioletniego w przemyśle ciężkim, a może wiatraczek ekologiczny z wykresem zadowolenia turysty /niebieski/ w stosunku do samozadowolenia organizatora /granatowy/, stawiałbym jednak na wizję przyszłości - autostrady aż po wierchy, z wykresem rosnących opłat za przejazd nimi. Chość szansę ma też ekologiczny słup energetyczny.

Oj będzie, będzie...  wesolutko.
Góralu, czy ci nie żal?


Dla ciekawych zakończenia, bo pewnie się pochwalą -  zakopane.pl

Etykiety: , ,

19 styczeń, 2008

Architekci i logo

Sprowokowal mnie Aleksander Bąk wrzucając  na GL.ciepłą jeszcze bułeczkę, info z 18.01.2008 r., o roztrzygnięciu konkursu  na logo Kongresu Architektury Polskiej.


W dzisiejszych czasach roztrzygnięty konkurs to rzadkość, biały kruk - uzywajac bibliofilskiego określenia. Tym bardziej jeśli wysokie jury jednogłośnie typowało.

1 nagroda

No i pewnie należało by się cieszyć oraz, mimo wątlutkiej nagrody 2500,-, gratulować zwycięzcy, Tomaszowi Woźniakowi z Warszawy, gdyby nie ale... Zawsze to cholerne "ale". Otóż mam wrażenie, może się mylę, że architekci to profesja świetnie operująca dokladnością wyrysu, wyważeniem proporcji itd. nie wiem kim z zawodu jest laureat, w jury zasiadalo jednak 3 architektów i 1 grafik (!?), chyba tylu wystarczy by zauważyć dziwnoty w konstrukcji znaku?



Sam pomysł nie jest zły, ale wykonanie fatalne. Nie rozumiem czemu obrys slupa jest drubszy niż jego wewnętrzne linie, jak widać zaznaczone strzalkami. Nie rozumiem skąd i po co wzięły się "dziury" apli za tekstem, zaznaczone kółkiem. Nie rozumiem też nijak co spowodowało różne kąty cięcia apli na jej końcu, zaznaczone liniami.

Nagrodę przyznano za czytelność charakteru pracy, jej syntetyczność, swobodę znaku graficznego i typografii, uniwersalność i duży potencjał graficzny umożliwiający dowolną interpretację wyrazu graficznego.

Fakt pełna swoboda formy z ignorowaniem typografii takoż. Znak co do czytelności już w takiej postaci jak wyżej pozostawia do życzenia. Drobiazgiem przy tym wydaje się więc pytanie co zostaje z logotypu po zmniejszeniu? ano nic, co daloby się przeczytać. Nikt tego nie zmniejszał by sprawdzić? To o jakiej czytelności mowa?
Poniżej zmniejszenie znaku do 20% - podstawa 2 cm.
logo podstawa 2 cm

I jeszcze na koniec, a propos tej dowolnej interpretacji, zapytam przewrotnie - a fallus może być?


Więcej o szczegółach i roztrzygnięciu można poczytać na SARP Poznań

Etykiety: ,

15 styczeń, 2008

Dziarski 60 latek WARS

Pamiętacie dziwny konkurs na nowe logo Wars?


Od owego konkursu minął rok, w czasie którego panowała martwa cisza, wyników konkursu nijak nie dało się obejrzeć, aż tu z szumem PR wystartowało to nowe


nowe logo WARS SA


Prezent na na 60 lecie. Jak to wyczytałem na signs.pl:


"Celem rebrandingu jest odświeżenie i poprawienie odbioru marki wśród podróżnych oraz podniesienie jakości oferowanych usług i poziomu obsługi. Moim marzeniem jest by w przyszłości 1% podróżujących wybierało kolej jakoś środek transportu ze względu na usługi jakie proponuje Wars” – powiedział Prezes spółki Zbigniew Terek.

Fajnie ale ciekawsze jest przedstawienie tego rebrandingu na stronie firmowej WARS. Szczyt zwięzłości, ani kto projektowal, ani przedstawienia znaku w większym rozmiarze, że o przykładach zastosowania nie wspomnę.
T A J E M N I C A cicho sza. Dosłownie 4 zdania w stylu:


"Celem rebrandingu WARS jest odświeżenie i poprawienie odbioru marki wśród podróżnych oraz podniesienie jakości oferowanych usług i poziomu obsługi."


Wiem, powtarzam się, a może oni nie mają nic wiecej do powiedzenia.


Przy okazji próbowałem znaleźć w necie stare logo, gapa nie zciągnąłem wtedy, i... bryndza. Na hasło "Wars logo" w mister G wyskakuje cała fura, tyle że Star Wars. Ciekawe swoją drogą jak firma z taką wojenną nazwą, dla obcokrajowca z angielskim, będzie się kojarzyć ze spokojnym snem i dobrym jedzeniem, à rebours?


A wracając do starego logo - może ktoś ma i zechce podesłać?


Dopisek dla nieznających francuskiego: à (a.au) rebours - na opak, na wspak, na odwrót; wstecz.


UZUPEŁNIENIE


1. Dzięki przesyłce od  Pawła Wojcieszka mogę uzupełnić temat o stare logo WARS. Dziekuję za pomoc.


stare logo WARS


2. Dostałem też informację o autorze nowego projektu - nowe logo  zostało stworzone przez  prof. Jacka Milera, Loża A5 (dawniej Grupa A5).


3. Kwestia PR pozostała otwarta, bóg raczy wiedzieć dlaczego wybrana do tego agencja, w pół roku od zakończenia prac projektowych zorganizowała całą 1 konferencję prasową i czemu na stronie www szerokim łukiem omija się temat ogólnikami, miast o tym trąbić wszem i wobec ze szczegółami


Co sądzą o logo Wars sami zainteresowani, z branży kolejowj, można poczytać na portalu miesięcznika Rynek Kolejowy

Etykiety: , ,

08 styczeń, 2008

Polska Saragossa

W listopadzie ub. roku zostałem zaproszony przez PARP do zamkniętego konkursu na logo udziału Polski w wystawie Expo 2008 w Saragossie. Krótkie ramy czasowe, niespójności regulaminowe, a wreszcie same oczekiwania organizatorów - i promocja Polski, jako takiej, i promocja tematu przewodniego i, i, i ... Ciekawy podejściem do tematu była myśl, wyrażona przez komisarza polskiej ekspozycji, o chęci uzyskania, przy okazji, znaku mogącego konkurować z logo promocyjnym Polska (?!). Wszystko w sumie dawało powody do dużych obaw o rezultat końcowy. Nim jednak zacząłem brać się za bary z tematem życie napisało mi nieco inny scenariusz i... musiałem wyłączyć się z gry. Bywa.

Pomny obaw i zastrzeżeń, jakie wtedy miałem, sprawdziłem rezultaty owego konkursu. A tu masz babo placek:

2007-12-14
Ogłoszenie wyników konkursu na logo udziału Polski w Wystawie EXPO 2008 w Saragossie
Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości informuje, że Konkurs na opracowanie projektu znaku graficznego (logo) udziału Polski w Wystawie EXPO 2008, ogłoszony w dniu 19 listopada 2007 r., został rozstrzygnięty w dniu 12 grudnia 2007 r.
Sąd Konkursowy podjął uchwałę o nieprzyznaniu nagrody żadnej zgłoszonej pracy konkursowej, z powodu niespełnienia głównego założenia, jakim jest właściwa identyfikacja wizualna Polski na Wystawie EXPO 2008 w Saragossie.


Kolejny nieudany konkurs. Normalka. Pośpiech i robienie na ostatnią chwilę to do siebie mają. Zresztą pośpiech jest dobry przy łapaniu pcheł, jak mawia prezydent Wałęsa, a konkursy najlepsze na miss mokrego podkoszulka.

Widzę jedno wyjście, zresztą już stosowane, użyć logo "z oknem" które obsłużyło już, o ile pamiętam, i Tokio, i Hannower. Logo w sumie niezłe, zaczyna mieć swoją tradycję, więc zamiast bawić się w kolejne konkursy na ostatni gwizdek raz zdecydować i przyjąć je dla kolejnych wystaw.
No chyba, że ktoś pójdzie po rozum do głowy i już teraz zacznie myśleć o projekcie logo na Expo 2010 w Szanghaju.

Coś ku pokrzepieniu.

Zeby jednak powiało nieco optymizmem polecam pooglądanie efektu konkursu na projekt pawilonu polskiego na Expo 2010 w Szanghaju, na portalu Bryła. Autorami zwycięskiej koncepcji jest zespół architektów w składzie: Wojciech Kakowski, Marcin Mostafa oraz Natalia Paszkowska. Moim zdaniem kapitalny pomysł.

Etykiety: , ,

29 listopad, 2007

Tubtin górą

No to Lublin ma logo, serial dobiegł końca.

Gazeta - Logo Lublina: fajne, brzydkie, ale jest
Na wątpliwości radnych lewicy odpowiadali wspólnie Krawczyk i prezydent. - Agencja BNA ma ogromne doświadczenie w projektowaniu takich znaków. To eksperci - uzasadniał prezydent.

Kurier Lubelski - Rada Miasta Lublin: Logo biało na czarnym
Liczy się to, że będzie promocja miasta.

The End.

Etykiety: , ,

26 listopad, 2007

Lublin konsultuje

Jak wyczytałem w Kurierierze Lubelskim zanosi się na to, że mieszkańcy jednak będą mieli coś do powiedzenia. Zaproszono ich na sesję rady miejskiej kiedy będzie podejmowana decyzja o przyjęciu lub odrzuceniu logo. Kurier przy okazji ujawnia, że na grupach focusowych, w Warszawie i Lublinie, konsultowano (za 12 tysięcy) jedynie 2 propozycje zrobione przez BNA. Zdziwiłbym się gdyby p. Krawczyk konsultował inne projekty, mogłoby się okazać, że te nowe propozycje BNA nie uzyskały akceptu i co wtedy?
Zastanawia mnie tylko dlaczego focus był robiony w dwu miastach i na małych grupach, skoro logo ma promować Lublin na zewnątrz. Ale, może reszta świata się nie liczy, a logo nie będzie wychodzić z lubelskich opłotków.

Etykiety: , ,

19 listopad, 2007

Lub lin

Gwoli uzupełnienia wcześniejszych tekstów o logo Lublina prezentuję za Kurierem Lubelskim wypowiedz Jana Ciska na ten temat.


Jan Cisek pochodzi z Zamościa, mieszka i pracuje w Londynie, jest specjalistą od brandingu, czyli kreowania wizerunku biznesowego i osobistego, najbardziej znane w Polsce logo jego autorstwa to znak Radia Zet.

– Najlepszy jest znak, gdzie LUBLIN jest wyróżniony. Jest to podobna koncepcja, którą wykorzystano w logo LONDON, gdzie ,,ON” jest innym kolorem. Zrezygnowałbym tylko ze sloganu POLUB LUBLIN na rzecz samego LUB LIN. Myślę że jest to propozycja sto razy lepsza od oferowanych przez Brand Nature Access, ponieważ jest prosta, dynamiczna, nie obiecuje też za dużo – jest uczciwa, szczera i bezpośrednia. Wydaje mi się, że lublinianie nie będą mieli nic przeciwko temu, żeby ludzie ,,polubili” ich miasto. Czyli to także angażuje i porusza. Taki znak podkreśla ponadto unikalność Lublina ze względu na nazwę. Nie wiem dlaczego nikt nie zwrócił wcześniej na to uwagi. Pewnie dlatego, że to takie proste, to gdzieś umknęło. Jeśli nie zostanie to zauważone, to będzie wielka strata dla Lublina. Z powyższego wynika, że ten pomysł spełnia większość kryteriów dobrze zaprojektowanego logo, a także marki miasta. Oczywiście, trzeba byłoby trochę popracować nad grafiką, ale sam pomysł jest strzałem w dziesiątkę.

O czym mowa? O znaku poniżej, który spodobał się Ciskowi.



Co do kryteriów dobrego projektowania logo, które spełnia wedle Ciska ten projekt, to warto je przypomnieć:

cztery najważniejsze cechy dobrego logo według J.S.B. Morse'a:
1. logo musi spełniać podstawowe zasady projektowania
2. logo musi być funkcjonalne
3. logo musi dobrze reprezentowć firmę
4. logo musi być unikatowe


Etykiety: , ,

16 listopad, 2007

Konkurs Polacy 2012

Konkurs na projekt logo Polacy 2012. Nagroda 15.000. Termin 19 listopada 2007 r.


konkurs


szczegółowy regulamin znajdziecie tutaj - Polacy 2012


Trochę późno dotarła do mnie ta informacja, ale weekend przed nami więc dla chętnych nic straconego. Powodzenia!

Etykiety: ,

Logo do kosza?

Dzisiejszy Kurier Lubelski przynosi ciąg dalszy sprawy logo Lublina. Zanosi się bowiem na to że scedowanie wyboru logo, z dwu wersji opracowanych na zlecenie biura promocji miasta, na radnych skończy się w koszu.

Warto też rzucić okiem na artykuł Spór mistrzów kreacji logo, do dyskusji, i to ostro włączył się Jan Cisek, specjalista od kreowania wizerunku, mieszkający i pracujący w Londynie. W liście otwartym zaproponował, że projekt logo wykona bezpłatnie. Mariusz Przybył, współwłaściciel agencji BNA zamierza zaś bronić swoich projektów na sesji Rady Miasta.

Jak widać grzech pierwotny, w postaci złego briefu konkursowego, jeszcze trochę poodbija się czkawką.

Więcej o Janie Cisku:
jancisek.com
Branding dla Zamościa
Feng shui London
Photoreading

Etykiety: , ,

15 listopad, 2007

To się zdziwiłem.

Dawno nie zaglądalem na blog makowski und pepe to i było co przeglądać. Przy okazji trafilem na notkę, z lipca, o nowym logo promocyjnym Bemowa, dla niewtajemniczonych dzielnica Warszawy. Niestety poniżej podpiętą moją wypowiedz, pono dla Rzepy, prawdę mówiąc ani pomnę komu jej udzielałem, ani w jakim kontekście została zaprezentowana nie wiem. Jedno pewne, senior Makowski nieco przedobrzył i wyszedł kontekst nieciekawy. Niechcący zostałem za autora owego logo co uzasadnia własny knot. Bywa, jak się komuś nie chce sprawdzić i doczytać kto i co. A autora nie tak trudno znaleźć na tej samej stronie, która ów przykład radosnej twórczości prezentowała.

Z logo Bemowa łączy mnie akurat tyle, że je zobaczyłem i jestem całkowicie zgodny z Makowskim - marnotrawienie pieniędzy. Inna sprawa, że to nie jedyni, którzy na takie zabawy pieniądze marnotrawią. Smutne i wcale nie oznacza że powinienem swoje,cytowane, słowa odwołać. Wręcz przeciwnie nadal uważam że to dobry pomysł z tworzeniem logo miejsca.
– Logo może mówić o nowoczesności regionu lub dzielnicy. Pełni wiele funkcji. Na przykład integruje społeczność wokół konkretnej idei, przyciąga turystów i inwestorów…

Trzeba tylko robić to z głową.

Etykiety: , ,

30 październik, 2007

Przegrane projekty logo

Dzisiejszy Kurier Lubelski zaprezentował większość znaków, jakie powstały na konkurs Logo Lublina, zestawiając je z dwoma nowymi w artykule "Co wymyslili przegrani". Pod artykułem zaproponował ankietę obejmującą wszystkie znaki.

Etykiety: , ,

28 październik, 2007

Jelenia Góra bez logo

Stało się już chyba tradycją opisywanie kolejnych konkursideł o niejasnych regulaminach i jeszcze bardziej dziwnych zakończeniach.


Na portalu Signs mamy kolejną odsłonę tego serialu, odcinek "Jelenia Góra". Serial zapewne potrwa jeszcze długo, dając mi możność opisywania tej radosnej twórczości, w końcu inwencja w tworzeniu regulaminów niezgodnych z podstawowymi normami prawnymi jest równie ogromna jak nieznajomość owego prawa. Zastanawiam się jednak jak długo można pisać, w końcu nie jestem odosobniony w wytykaniu błędów, niedomówień i dziwnych roztrzygnięć. Piszą o tym całe rzesze projektantów na wszelkich forach, a każdy kolejny konkurs dostarcza nowej literatury w tym względzie.
I nic, grochem o ścianę.

Etykiety: ,

25 październik, 2007

Kokosy na CI

Dostałem takie cuś, jak niżej, mailem. Zastanawiam się czy zleceniodawca choćby ciut zastanowił się i popytał zanim wyznaczył budźet.


Jednostka budżetowa poszukuje do współpracy doświadczonego projektanta-grafika/firmę projektową z woj. śląskiego, którego zadaniem byłoby opracowanie systemu identyfikacji wizualnej. Celem systemu będzie stworzenie jednolitego i spójnego wizerunku projektu: Śląskiego Centrum Społeczeństwa Informacyjnego (SCSI) oraz podkreślenie innowacyjności podejmowanych rozwiązań i ich wagi dla mieszkańców województwa śląskiego. Stworzony system powinien zachować powagę i elegancję urzędu oraz nawiązywać do wizerunku Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego. Szczególnie dużą rolę w komunikacji z otoczeniem SCSI przywiązuje do czytelności i komunikatywności treści komunikatu.
System ma obejmować:
- symbol SCSI (znak i logotyp firmowy),
- kolory firmowe,
- typografię,
- druki firmowe (papier, koperty, dokumenty, prezentacje i inne),
- identyfikatory pracowników,
- stemple,
- wytyczne do materiałów drukowanych (np. katalogu, ulotki, biuletynu
informacyjnego)
- tablice i tabliczki informacyjne, szyldy reklamowe, nadruki na typowe
gadżety (np. płyta CD, pendrive, długopis).
Termin realizacji zlecenia: do 26 listopada 2007 roku logotyp i znak firmowy, określenie kolorów firmowych oraz typografię.
pozostała część zlecenia może zostać wykonana w terminie późniejszym (do ustalenia z jednostką składającą zapotrzebowanie)

Wynagrodzenie przeznaczone na realizację całego projektu - 4000 zł netto.
Forma rozliczenia z projektantem - umowa o dzieło lub faktura VAT.

Ponadto:
- niezbędne jest przekazanie autorskich praw majątkowych do projektu,
- praca musi zostać przekazana w formatach "ai" i "cdr" z zastosowaniem
krzywych
oraz innych odpowiednich dla pracy formatach np. "ppt",
- praca powinna zawierać instrukcję w postaci podręcznika do zaprojektowanych rozwiązań,
- praca musi zawierać czcionki oraz grafiki oparte na otwartych licencjach,
- praca ani żadne użyte w niej elementy nie mogą naruszać praw osób trzecich, co musi zostać uwzględnione w osobnym oświadczeniu.

Portfolio wraz z krótkim opisem zrealizowanych projektów proszę przesyłać na adres Biura Projektu do dnia 02.11.2007r. do godz. 12.00
Biuro projektu Śląska Sieć na Rzecz Wzornictwa
tel.: (033) 851 08 21 w. 30
e-mail: <mailto:biuro@wzornictwo.net> biuro@wzornictwo.net
Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie

Oprócz tego budżetu ciekawe jest to wyszczególnienie krojów na otwartych licencjach - amatorskich? a także konieczność dołaczenia instrukcji, jak rozumiem instrukcji jak korzystać z księgi czyli manuala, ale może się czepiam.

Za to podsumowanie świetne:
- praca ani żadne użyte w niej elementy nie mogą naruszać praw osób trzecich, co musi zostać uwzględnione w osobnym oświadczeniu.

Pytanie więc, jak na podstawie amatorskich krojów i free klipartów zrobić oryginalne i na dodatek nienaruszające praw osob trzecich logo. Przypomne że większość zdecydowana softu free nie jest do zastosowań komercyjnych albo, jak w wypadku krojów nie spełnia wymogów przynależnych krojowi pisma.


Ot, zagwozdka...

Etykiety: , ,

17 październik, 2007

Lublin od nowa

Dzisiejszy Kurier Lubelski prezentuje dwie propozycje logo promocyjnego Lublina autorstwa agencji BNA, którą, po nieroztrzygniętym konkursie, zatrudniono do tej sprawy.
link do artykułu:Nowy znak Lublina
a tu: Gazeta
Rozbroił mnie tekst na stronie UM Lublina.

PS. Dostałem kilka pytań o t-shirty z moim projektem, a jako że nie produkuje takowych to wykorzystałem inną możliwość. Koszulki można kupić na cafepress.com

Etykiety: , , ,

04 październik, 2007

cd Lublin

krótka informacja, zainteresuje zapewne biorących udział w tym "konkursie":
po naleganiach moja praca została zwrócona, kurierem. Co prawda z dziwnymi uszkodzeniami, wgnieceniami, sądząc po opakowaniu raczej nie powstałymi w drodze, jednak zwrócona.

Etykiety: , ,

23 sierpień, 2007

Lublin raz jeszcze

Wracam po czasie do tematu z dość ciekawym pytaniem, jakie przychodzi do głowy po mailu od organizatora, otóż, ni mniej ni więcej, pytanie brzmi - CO WIDZIAŁA KOMISJA / JURY?

Skierowałem do organizatora prośbę o zwrot pracy, 2 plansz, z ZAŁĄCZONYM PLIKIEM tejże pracy, dla jasności co zrobiłem i jak toto wygląda.

Oto odpowiedz jaką dostałem /wytłuszczenie moje/:

Szanowny Panie,
Przesłany przez Pana plik nie pomógł mi w identyfikacji złożonej przez
Pana pracy konkursowej
Ponadto wyjaśnię, że jestem sekretarzem Komisji
Konkursowej, do obowiązków którego należy przekazywanie decyzji
podjętych przez Komisję Konkursową. Jak Pan wie, Komisja Konkursowa
zakończyła już swoje posiedzenia i jedną z jej decyzji było
nierozkodowywanie prac
W związku z powyższym nie widzę możliwości
podjęcia się tego na własną rękę.

W kwestii organizacji wystawy pokonkursowej podtrzymuję stanowisko,
iż nie posiadamy prawa do udostępniania prac osobom trzecim.
Prawa te nabywalibyśmy dopiero w momencie podpisania oddzielnej umowy o
przekazaniu praw autorskich.

Z wyrazami szacunku,
Anna Kominek

Ciekawe to wszystko... aby urządzić wystawę autorzy muszą przekazywać prawa autorskie (??)... Zwrócić nie mogą, choć tych praw autorskich jednoczenie nie mają, czyli nadal to jest moja własnosć...

Etykiety: , , ,

14 sierpień, 2007

Logoklęska Lublina

Kurier Lubelski logo


Kalendarium logoklęski, na podstawie artykułów Tomasza Staweckiego i Aleksandry Dunajskiej, opublikowanych w wydaniu internetowym Kuriera Lubelskiego, wygląda tak:


31.03.2007 Tak nas widzą


17.05.2007 Gdzie jest ten Lublin?


9.06.2007 Lublin to facet z kobiecych marzeń


13.06.2007 Wpadka z kopytkiem


14.06.2007 Koziołek wciąż jak stary cap  


18.06.2007 Stawiamy na profesjonalistów 


31.07.2007 Wielka klapa z logo miasta 


6.08.2007 Przez klapę do sukcesu


8.08.2007 Niech lublinianie sami ocenią


14.08.2007 Decyzja o unieważnieniu była zaskakująca


Pod każdym tekstem można poczytać opinie lublinian, ciekawy dodatek. A konkluzję można wysnuć jedną, po przeczytaniu tych tekstów i opinii,  jak zaczęli bez pomysłu na unikalną cechę grodu, tak i skończyli, więc wynik konkursu przestaje być zaskoczeniem. Trudno by projekty były merytoryczne gdy nie ma do czego ich odnieść. Pozostawałby "konkurs piękności" dla mas, ale organizator się widać boi takiej konfrontacji, a nuż wyjdzie że nie ma racji....


Nieco offtopowo, dzięki jednemu z dyskutantów KL w powyższym temacie, Lublin nocą


Mój wcześniejszy wpis  Logo i hasło Lublina

Etykiety: , , ,

10 sierpień, 2007

Logo i hasło Lublina

Trochę z nudów, trochę z ciekawości i sympatii do miasta, wziąłem udział w konkursie na logo i hasło promocyjne Lublina. Założenia projektowe, czyli brief, były takie:



1. Charakterystyka marki / branża:Miasto posiadające 365 tys. mieszkańców,

Największe we wschodniej Polsce centrum administracyjne, naukowe, kulturalne i turystyczne. Bogata, wielokulturowa historia (liczne zabytki)

Stolica Województwa Lubelskiego. Położenie: 170 km od Warszawy i 100 km od granicy z Ukrainą i Białorusią. Centrum akademickie: kilkanaście wyższych uczelni, w tym 5 publicznych: UMCS, KUL, Akademia Medyczna, Akademia Rolnicza, Politechnika Lubelska. Największy odsetek studiującej młodzieży w przeliczeniu na liczbę mieszkańców (100 000 studentów).

2. Asortyment towarowy objęty marką: Oferta kulturalna (np. Konfrontacje Teatralne, Międzynarodowe Dni Filmu Dokumentalnego „Rozstaje Europy”, alternatywne wydarzenia kulturalne). Oferta turystyczna – bazująca na historii (wielokulturowa), zabytkach, położeniu (na wschodzie).oferta dla inwestorów – nowe tereny pod inwestycje, dobry klimat do inwestowania, wykształceni młodzi ludzie


3. Obszar wykorzystywania marki: Polska – turyści, inwestorzy. Inne: Unia Europejska – turyści, inwestorzy, VIP. Ukraina - , inwestorzy, turyści. Kraje Nadbałtyckie, Rosja - VIP


Pożądane skojarzenia z nazwą: Wg hierarchii ważności: 1. Otwartość 2. Gościnność 3. Na granicy Wschodu i Zachodu. 4. Wielokulturowość 5. Młodość

Mając taki brief zaprojektowalem takie oto logo i hasło:


logo Lublin projekt na konkurs

Zaprezentowalem też hasło w wersji angielskiej - dreamt place. Oprócz wymaganych prezentacji logo i bilboardu (!) dodałem również projekty t-shirtów

Logo Lublin projekty - t-shirt


 Ciekaw byłem wyniku końcowego i mozliwości obejrzenia prac konkurencji, jak właściwie będzie to myślenie o miejscu wyglądało u innych. Płonne nadzieje. Wyszła z konkursu  kicha, czyli NIC, dlatego też postanowilem logo ujawnić, choćby z racji tego, co dziać się może po komunikacie wysokiego jury z 31.07.2007 r. Widziałem już różne cuda po odwołanych konkursach.

Komunikat


Komunikat prasowy: decyzja Komisji Konkursowej ws. konkursu na logo i hasło promocyjne Miasta Lublin

W konkursie na logo i hasło promocyjne Miasta Lublin udział wzięły 33 podmioty, które zgłosiły 53 prace. Po zapoznaniu się z pracami Komisja Konkursowa w składzie:
1. Włodzimierz Wysocki - Zastępca Prezydenta Miasta Lublin
2. Robert Furtak - Prodziekan Wydziału Ekonomicznego UMCS
3. Jan Gryka - Prodziekan Wydziału Artystycznego UMCS
4. Piotr Dreher - Przewodniczący Rady Miasta Lublin
5. Piotr Lutek - Politechnika Lubelska
6. Michał Krawczyk - p.o. Zastępcy Dyrektora Kancelarii Prezydenta Lublina

podjęła jednogłośnie uchwałę następującej treści:

„Zgodnie z pkt. 9 ust. 2 Regulaminu Konkursu na logo i hasło promocyjne Miasta Lublin, Komisja Konkursowa postanowiła nie przyznać nagrody, gdyż w ocenie Komisji Konkursowej złożone prace nie spełniają merytorycznych kryteriów oceny prac w stopniu pozwalającym na jej przyznanie i wnioskuje do Prezydenta Miasta Lublin o unieważnienie Konkursu.”

W związku z powyższym Kancelaria Prezydenta Lublina rozpoczęła natychmiast rozmowy z największymi polskimi studiami projektowymi. Wynikiem rozmów będzie wybranie w ciągu kilku najbliższych dni podmiotu, którego zadaniem będzie zaprojektowanie logo i hasła promocyjnego Lublina.


Z niecierpliwością będę więc czekał na to nowe logo Lublina, mając nadzieję, że naprawdę będzie rewelacyjne i będzie można tylko je chwalić.


PS dodatkowe informacje można znaleźć w artykule w dodatku lokalnym GW. Jest też bardzo ciekawa dyskusja.


PS2 dostałem kolejny link z arykułem, tym razem w Kurierze Lubelskim są i komentarze.
Na marginesie stwierdzenia z artykułu, o problemie z wyborem hasla i znaku w ramach jednego projektu, a co przeszkadzało wybrać osobno hasło i osobno logo?

Etykiety: , , ,

15 maj, 2007

3 konkursy i brand


Trzy konkursy

1. Najpierw młodzi, zdolni, kreatywni.
Konkurs International Young Design Entrepreneur of the Year 2007 dla prowadzących profesjonalną działalność designerską: architektura, architektura wnętrz i środowiska; grafika: komunikacja, publikacje, branding, multimedia; wzornictwo przemysłowe: meble, produkty przemysłowe i rzemiosło artystyczne; media cyfrowe i interaktywne; promocja designu: etc. Wiek od 25 do 35 lat. Więcej szczegółów http://www.signs.pl/article.php?sid=5575 lub bezpośrednio na http://www.britishcouncil.org/poland-competitions.htm

2. A teraz coś dla zainteresowanych plakatem.
Zakończył się pierwszy etap otwartego konkursu na plakat VI edycju Festiwalu 4 kultur w Łodzi. Wszystkie nadesłane prace można już obejrzeć na stronie www.4kultury.pl/plakat/galeria.html

3. Konkurs Bramy Kraju na najlepszy System Informacji Miejskiej rozstrzygnięty.
W kategorii „Najlepsza Realizacja SIM” nagrodę przyznano Miastu Stołecznemu Warszawa oraz nagroda dodatkowa dla Gdańska. W kategorii „Najlepsza Koncepcja SIM” nagrodę przyznano projektowi SIM dla miasta Opoczno, zas wyróżnienie dla projektu systemu informacji turystycznej Podkowy Leśnej. Więcej szczegółów na stronie http://www.marketing-news.pl/message.php?art=10353


Brand w temacie

1. Dla zainteresowanych marką i brandingiem:
Konferencja Brand Power - środa 16 maja 2007 godz. 11.40-15:20, Aula Główna SGH. Wstęp wolny dla wszystkich zainteresowanych! Więcej http://www.marketing.waw.pl/aktualnosci/2006/

2. Paweł Tkaczy zorganizował we Wrocławiu pierwsze MIDEA Brand Tea Party. Spotkania mają mieć formułę krótkich, nieformalnych prezentacji rozmów i dyskusji o zarządzaniu marką i związanych z tym zagadnieniach. Pierwszy event odbył się 9 maja (było 50 osób). Za miesiąc kolejne party! Polecam, choć sam nie mialem możliwości uczestniczyć. Materiały wideo i PDF dostępne na http://www.btp.midea.pl/

Etykiety: ,

27 marzec, 2007

Murale dla dzieci

Sztuka ma szanse wkroczyć na ściany dziecięcych pokoi nie tylko w szpitalach. Pojawił się ciekawy pomysł łączenia sztuki i biznesu przy wykorzystaniu artystów malujących na ścianach, zapewne także spreyarze mają duże szanse zaistnienia artystycznego w przestrzeni nietypowej. Powstaje baza artystów malujących na ścianach murale dla dzieci, na scianach dziecięcych pokoi. Nie idzie o projektujących wyłącznie a "manualnych" twórców. Zgłoszenia ze zdjęciami dotychczasowych realizacji można wysłać na adres poczta@openmind-ad.pl Jak zaznaczył pomysłodawca jest możliwość stałej intratnej współpracy od września. Info za Artserwis.

Etykiety:

20 marzec, 2007

Ławica dba....

Ławica dba o swój PR coraz lepiej. Graficiarz sobie wszedł i sobie pomalował, co nieco... na samolocie - vide http://img89.imageshack.us/my.php?image=p7091072hz3.jpg

Złapali, odpowie i słono zapłaci. OK. Zastanawia mnie tylko, bo jakos nie doczytałem się, czy i kto jeszcze odpowie, za ten artystyczny wybryk, po stronie Portu lotniczego...

Etykiety: ,

Jak zaczęli, tak...

Pisałem o "super konkursie" na logo portu lotniczego Poznań Ławica - jak zaczęli tak skończyli.

Dzięki podrzuconemu linkowi mogę podać cytat z informacji jaką organizator zamiescił na wlasnym portalu, co smakowitsze wytłuściłem:

Konkurs na logo dla Ławicy - obradowała Kapituła
28 lutego w siedzibie Portu zebrała się Kapituła konkursu na nowe logo Ławicy. Komisji przewodniczył Pan Mariusz Wiatrowski, Prezes Zarządu Portu, Urząd Miejski reprezentował Pan Włodzimierz Gorzelańczyk, Dyrektor Wydziału Kultury i Sztuki, ze strony urzędu Marszałkowskiego w pracach Kapituły udział wziął Pan Jacek Bartkowiak, Zastępca Dyrektora Gabinetu Marszałka. W składzie Kapituły znaleźli się też przedstawiciele lotniska. Do konkursu przystąpiło 89 autorów, a że nieraz pod jednym godłem zgłaszano więcej projektów, łącznie nadesłano 148 propozycji. Do pierwszego etapu zakwalifikowano 27 projektów, najbardziej zbliżonych do oczekiwań organizatorów. Po dalszych obradach wytypowano trzy projekty, które zdobyły największą ilość głosów. Komisja postanowiła zaprosić autorów do ich dalszego opracowania - aby uwzględnić wynikające ze specyfiki branży uwagi organizatorów.Po tym etapie prace zostaną przedstawione mieszkańcom Poznania na łamach "Głosu Wielkopolskiego", na stronie internetowej ww.poznan.naszemiasto.pl, na stronie internetowej telewizji WTK www.epoznan.pl oraz na portalu lotniska www.airport-poznan.com.pl Głosując za pomocą kuponów Poznaniacy będą mogli wpłynąć na wybór nowego logo Ławicy. Zgodnie z regulaminem nagrodą główną jest w dwie strony dla 2 osób na trasie Poznań - Londyn Luton - Poznań, do wykorzystania w terminie do 31 sierpnia 2007 r. Kapituła postanowiła rozszerzyć nagrodę dla autorów trzech najlepszych prac.Ponadto wyłoniono 8 prac, które zostały nagrodzone wyróżnieniami - nagrodą dla autorów tych projektów jest bilet powrotny dla jednej osoby na trasie Poznań - Londyn Luton lub voucher na okaziciela, upoważniający do jednokrotnego skorzystania z Salonu Business Executive Lounge, zlokalizowanego w terminalu pasażerskim poznańskiego lotniska.
Miłą niespodzianką było kilka prac dziecięcych, spośród których Kapituła wyłoniła najbardziej ciekawą i specjalną nagrodą Prezesa Portu Lotniczego wyróżniła projekt 7-leniej Hani Koteckiej ze Środy Wielkopolskiej. To właśnie praca Hani była jedną z pierwszych, które napłynęły na konkurs. Termin uroczystego wręczenia nagrody i wyróżnień podamy po skontaktowaniu się z autorami wybranych prac. Spotkanie to odbędzie się w siedzibie poznańskiej Ławicy, a nagrody wręczy Prezes Zarządu, Mariusz Wiatrowski. Wyniki ogłosimy na łamach - Głosu Wielkopolskiego, na stronie internetowej www.poznan.naszemiasto.pl na stronie internetowej telewizji WTK www.epoznan.pl oraz na portalu lotniska http://www.airport-poznan.com.pl/

Najważniejsze że nie zapomnieli wymienić żadnego z ważnych Panów.

PS może czyta to ktoś z Poznania i podrzuci mi odpowiedni link jak bjawią się te projekty do głosowania.

No! No i można sobie obejrzeć wyniki konkursu tutaj http://www.epoznan.pl/index.php?section=news&subsection=news&id=5278

Etykiety:

05 luty, 2007

Biedny Port Lotniczy Poznań-Ławica

Pogratulować dbałości o własny wizerunek. Nie ma to jak oszczędność po poznańsku. Port lotniczy w grodzie koziołków postanowił uczcić swoje 95 lecie... tandetą, wymyślili konkurs społeczny na logo. Fakt, na taki idiotyzm to jeszcze nikt nie wpadł. Oto serwują nam organizatorzy:

Od jesieni zeszłego roku lotnisko ma patrona i pełna nazwa brzmi zatem: Port Lotniczy Poznań-Ławica im. Henryka Wieniawskiego. Ten zaszczytny patronat nie tylko podnosi rangę portu i jeszcze silniej utożsamia Ławicę z Poznaniem w świadomości osób odwiedzających nasze miasto, ale też powoduje konieczność zmiany znaku graficznego. Konkurs na nowe logo Ławicy ma charakter społeczny, jest otwarty dla wszystkich projektantów, którzy zechcą się zmierzyć nie tylko z wyzwaniem graficznym, ale i potrzebą wprowadzenia do symboli firmujących Poznań nowego znaku, które ma funkcjonować długie lata. Prestiżowy charakter nagrody w tym konkursie gwarantuje też autorowi stałe miejsce w gronie twórców, którzy mieli wpływ na promocję miasta.
Taka forma wyboru nowego logo ? zamiast zlecenia projektu agencji - jest praktycznie zaproszeniem do współpracy w promocji lotniska, zwłaszcza w kontekście wysokich oczekiwań pasażerów, korzystających z usług Ławicy.

Podkreśliłem Prestiżowy charakter nagrody bo ci ona super prestiżowaaaaaaa......

§ 5
1. Nagrodą główną jest bilet tam i z powrotem dla 2 osób na trasie Poznań – Londyn Luton – Poznań, do wykorzystania w terminie do 31 sierpnia 2007 r.

I tak dobrze że nie do Rawy Wyżnej. Ciekawe kto pokrywa kanapki, opłaty lotniskowe, paliwowe i wszystkie pozostałe. Kabaret. Jak widać organizator nie sprawdził co za słowem "prestiżowy" kryć się może, ale za to tak ładnie brzmi. No i warto podkreślić ekspresowość tego społecznego pospolitego ruszenia.

Konkurs trwa od piątku, 2.lutego do poniedziałku 21 lutego. Wyniki zostaną ogłoszone 2 marca na łamach Głosu Wielkopolskiego, na antenie telewizji WTK, na portalach obu mediów oraz lotniska. Uroczyste wręczenie nagrody zwycięzcy i pozostałym laureatom konkursu odbędzie się na terenie Portu Lotniczego Ławica.

To że organizator poszedł na łatwiznę i po najmniejszej linii oporu widać jak na dłoni. Toteż szumu narobił w środowisku - koledzy maile ślą bo to, jak określił na forum webesteem, diplodoc "... regulamin konkursu na logo portu lotniczego Ławica, urąga przyjętym w branży projektowej międzynarodowym unormowaniom." .

Moja propozycja jest prosta - zróbmy zrutkę i zafundujmy biednemu organizatorowi bilet lotniczy w jedną stronę... do buszu.

Etykiety: ,

12 październik, 2006

Konkurs na logo WARS ?

No i mamy kolejną odsłonę slynnych konkursideł. Tym razem w wykonaniu Poważnej, tak mi się do tej pory wydawało, firmy.

Konkurs na logo firmy Wars.

Zadęcie z wielkim hukiem ogloszone. A ja mam duuuże wątpliwości i nie idzie tu nawet o wielkość nagrody - 2000,-, choć akurat do niej bardziej pasuje słowo smieszność

Nie idzie też o skład jury, choć przyznam równie dziwny:

– prezes Zarządu Wars SA, dyrektor naczelny Wars SA;
– członek Zarządu Wars SA, dyrektor ds. marketingu i rozwoju;
– członek Zarządu Wars SA, wybrany przez pracowników.
Jurorzy ocenią m.in.: uniwersalność i prostotę logo oraz umiejętność połączenia tradycji z nowoczesnością. Wybiorą laureatów konkursu.

Grafika projektanta, brandingowca nie ma, dość ciekawie to wygląda. Wątpliwości wzbudza też regulamin, ze stwierdzeniem w § 4, pkt 9

Po rozstrzygnięciu Konkursu nagrodzony Uczestnik zobowiązuje się niezwłocznie przenieść na Organizatora w formie pisemnej umowy, za wynagrodzeniem określony w § 6 ust. 1, wszelkie autorskie prawa majątkowe i prawa pokrewne (w tym wyłączne prawa do zezwalania na wykonywanie zależnych praw autorskich oraz przenoszenia praw nabytych na inne osoby), do pracy konkursowej dostarczonej Organizatorowi wraz z prawem do dokonywania w niej zmian oraz nieograniczonego w czasie korzystania i rozporządzania w kraju i za granicą, m.in. na polach (...)

Wytłuściłem moją wątpliwość, dla jasności. Wychodzi mi, ni mniej ni więcej, że jest to konkurs nie tyle na logo co konkurs na pomysły na logo. W takim kontekście i nagroda wydaje się jakotaka. Co prawda autorzy regulaminu wspominają także o umieszczeniu hasła, nie podano jego treści i domyślam się, że dobrze byłoby jakby konkursowicz je wymyślił firmie, w ramach naturalnie tej samej nagrody.

W sumie jednak mamy do czynienia z próbą zmierzającą do zbudowania nowego wizerunku firmy . Próbą chwalebną, gdy dobrze zaplanowaną, zmierzajacą do zbudowania lepszego i bardziej przystającego do otaczającej rzeczywistości image. Tylko czy aby napewno coś zaplanowano poza tym konkursem? Pewnie nadruki na gadżetach.

Popatrzmy jednak na tę informację konkursową, jak na medialny przekaz o firmie. I co czytamy?

Firma ta od kilkudziesięciu lat świadczy usługi podróżnym w wagonach sypialnych, z miejscami do leżenia, restauracyjnych i barowych. Jej nazwa i znak są znane także za granicą.

W zestaieniu z wiedzą ogólną czytelnika o firmie - potentat, monopolista na polskim rynku, zbierajacy niezłą kasę - jawi się nawet pozytywne wyobrażenie firmy, ale w tym samym komunikacie mamy dwie informacje sugerujące coś odwrotnego. Potentat oferuje w konkursie nagrodę wielkości 2 tys. Nie przymierzając jak mała firma z Pcimia, nie obrażając miasta Pcimia i małych firm, bo potrafią dać więcej. Kwestia druga - co i rusz poważne firmy biorą się za rebranding i oglaszają to w mediach. Clou w tym ze wynajmują do tego specjalistów. A Warsu widać nie stać na specjalistów, nawet w jury. A więc potentat czy może robią bokami? Poważna firma czy niekoniecznie? Sknery czy nie potrafią szanować pracy innych? a może nie potrafią szanować poprostu siebie?

Ciekawi mnie jak będzie wyglądał ciąg dalszy - wybraliśmy ładne logo, no to budujemy wizerunek. Zapewne też pospolitym ruszeniem i zapewne też za jakiś czas usłyszymy narzekania na psucie wizerunku przez konkurencję, oby była, o psuciu samemu nikt się nie zająknie.

Etykiety: ,

24 czerwiec, 2006

Konkursidła

Konkursy na "jakisiś" projekt graficzny, urządzane przez różnorakie instytucje, przypominają mi konkursy piekności. Tu i tam do ostrej rywalizacji startują "obiekty" różnorakie pod względem pochodzenia, wiedzy, parametrów, "ubiorów". W jednym i drugim wypadku wynik to loteria, uśrednianie gustu publiczności i jury. W jednym i drugim wypadku preferowana jest ładność, obojetne co to słowo znaczy. I tu zaczynają się schody czyli różnice. O ile superpiękność może nie mieć nic do powiedzenia, nikt tego nie zauważy, każdy wpatrzony w kształty i mrugający rzęsami uśmiech, o tyle w konkursowych projektach sama ładność nie wystarczy musi coś "powiedzieć", a przynajmniej powinien. Taki projekt, w przeciwieństwie do zabawy w wybory superbabki, ma czemuś służyć. Czemuś i komuś. Konkretnie komuś - organizatorom, i czemuś - do konkretnych posunięć promujących.

Wybór tej czy innej misski nie ma większego znaczenia, poza estetycznym, ani dla nas, ani dla naszej organizacji czy biznesu. Wybór tego czy innego projektu takie znaczenie ma, dotyka nas bezpośrednio. Wybory miss to zabawa dla ludu, wybór projektu to, być może, nasza wygrana lub klęska w walce z konkurencją. Żonie nie damy prowadzić samochodu - bo porysuje, ale małolat-amator rysujący nam po wizerunku biznesowym już nie przeszkadza. Tam znamy wartość straty, są wymierne i realne - koszty lakierowania i blacharza, tu nie mamy pojęcia o stracie - bo to klienci, którzy nie skorzystali z naszych usług i poszli do konkurencji

Kobiety mają swoisty instykt przetwarzania i dostosowywania powszechnie dostępnych, masowych ciuchów w niepowtarzalny, własny styl ubierania się. Styl ściśle dopasowany do Niej. Instynkt poszukiwania własnej oryginalności i niepowtarzalności. Po co ten ta wtrącona refleksja? per analogiam.

Firma czy organizacja każda walczy o własną niepowtarzalność i oryginalność w oczach klienta i każda chce poprzez własny wizerunek być dobrze i długo zapamiętaną. Czy kobieta wpadłaby na pomysł zorganizowania konkursu na własny image? nie sądzę, ale wystarczy spytać. Te, które takową potrzebę odczuwają oddają się w ręce specjalistów - stylistów, krawców, fryzjerów itp by wydobyli piękno, te wszystkie najważniejsze przymioty, tonując naturalnie wady, o ile są. Proste?. Za proste dla wymyślaczy konkursów na projekt graficzny "czeguśtam". Nikt nie wpadnie na pomysł by zaprosić do położenia skomplikowanej instalacji elektrycznej pana Stasia, który właśnie był nabył śrubokręt w drodze kupna. - No co Pan zwariował. - Toż to grozi porażeniem prądu! - On nie ma żadnj wiedzy, nie odróżnia kabla od wtyczki.... itp. itd. A pokażcie mi wymyślacza konkursu, poza konkursami zamkniętymi, tylko dla specjalistów rzecz jasna, któremu przez łepetynę przeleci choćby mgiełka, cień ulotny takiej myśli w wypadku projektu. No fakt, porażenie prądem tu nie grozi. A co tak naprawdę grozi? Niby nic. Co groziłoby kobiecie, na którą zakładamy niedobrany do jej stylu i tuszy, kolorystycznie wrzeszczący ciuch, robimy nieodpowiedni do jej urody makijaż, dodajemy wojskowe buty itp upiększamy? Nic wielkiego - klapa, ośmieszenie, karykatura - do wyboru. A miało być pięknie...

Siedzimy w czwórkę w ogródku piwnym, żar z nieba, leniwe zycie za oknem, pod parasolem z kufelkiem w dłoni jakoś chłodniej i milej. Gawędzimy o niczym, czyli o zyciu, jak to z kumplami "z piaskownicy". Jaś chwali się, ze ostro ciągnie biznes i idzie coraz lepiej, śmieje się ze mnie -nie wydałem grosza na grafika. Ha ha ha. Zrobilem pare konkursików i mam wszystkie druki i logo za circa 300,-. Po co przepłacać u was fachowców. Ha ha ha. Mój konkurent się wysadził z logo i bulnął 10 patoli, bo ma "identyfikacje" - Jasiu to ten co zaczął rok temu? -Ta. - A ty już ile ciągniesz? - No 8 lat i nieźle przędę, nawet brykę zmieniłem, dwa lata temu. - Jasiu a jak wyglądasz w branży, jesteś nadal pierwszy? - No nieee, byłem, ale... Jasiowi rzednie mina i zaczyna się monolog o złośliwości losu - ten ... dopiero zaczął, a już ma 1 miejsce, klientów mi zabiera .... itd. itp. Złośliwość losu? hmm...

Siadamy i piszemy, spod duzego palca, tak - Konkurs na znak promujący/firmy/serwisu .... nagroda... /im mniej tym lepiej, dla naszej kasy/ i wioooo do sieci, do gazety albo na słup. Kto żyw siada i projektuje, szkicuje, gryzmoli i nadsyła, nadsyła aby dorwać tę nagrodę. Kto żyw z wyjątkiem tych co powinni, czyli specjalistów. No ale "no problem" w komisji też ich nie będzie. Bywają a jakże kryteria dodatkowe np. tylko zamieszkali u nas, albo tylko od lat 18, tylko dla posiadajacych kota itp duperele. Ciekawe, nigdy nie spotkałem zastrzeżenia "tylko profesjonaliści mile widziani". No, ale tu akurat nie dziwota, ogłaszający konkurs dokładnie wie, że suma nagrody jest żenująca. Wyniki? w wiekszości podobne do nagrody.

Tytułowe konkursidła, czyli konkursowe sidła, są niby dla frajerów - za małe pieniądze duży efekt, usidlają jednak, na ogół, organizatorów -bez efektu i długo.

Etykiety: ,