22 lipiec, 2008

Souvenir dla dużych dzieci

Stałem się posiadaczem 3 figurek z serii przedstawiającej historyczne umundurowanie i uzbrojenie armii ottomańskiej. Świetna promocja historii i kraju. W końcu nie tylko dzieci to lubią, mężczyźni to także, ponoć, duże dzieci. Mnie figurki zauroczyły na tyle, że rozglądam się za powiększeniem "kolekcji".

figurki

Precyzyjnie odwzorowane, w soczystych kolorach, jedyne zastrzeżenie mam do mało ciekawego kartusza z nazwą na podstawie, ale... przyszła mi, przy okazji oglądania ich i kwerendy w temacie, myśl taka - czemu nie u nas? Ubiory historyczne wojsk polskich są niezmiernie atrakcyjne, a i ubiór szlachty czy karmazyna ciekawy, że o pokazaniu strojów ludowych nie wspominając. Koszt jednostkowy wykonania niewielki, skoro wykonane z tworzywa, choć ręcznie malowane. Firma wyspecjalizowana w takich produktach jest i aż się pali do roboty. Może więc przy okazji szukania pomysłów na akcje promocyjne Polski, czy też co by tu zrobić pamiątką z tejże, ktoś pomyśli o takich hobbystycznych figurkach.

Jak by co służę informacjami.

A może to ja czegoś nie wiem i już są takowe w Polsce?

Etykiety: ,

11 czerwiec, 2008

Pcim and Cleese

Władze Pcimia nie robiły żadnego konkursu, nie opracowywały strategii promocyjnych, nie wydały złotówki, po prostu wykorzystały idealnie swoje pięć minut, jakie spadly im dosłownie z nieba. Bardziej precyzyjnie to z reklamy banku BZ WBK z udziałem Johna Cleese’a, członka legendarnej grupy Monty Pythona,. To się nazywa wyczucie i szybka orientacja.



„Pomysł bardzo się aktorowi spodobał. Wygląda na to, że Pcim powoli staje się trzecią, po Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, gdzie obecnie mieszka, ojczyzną Johna Cleese’a” – tłumaczy Anna Adrian z Departamentu Marketingu Banku Zachodniego WBK.


Fotka i cytat pochodzą ze strony Gminy Pcim.


Upiekli pieczeń, jakże smakowitą, przy cudzym ognisku. I na dodatek bank zafunduje im plac zabaw dla dzieci.


Może teraz zmieni się też frywolne podejście do Pcimia, traktowanego dotąd jako obiekt żartów lub namiastka czegoś malutkiego a beznadziejnego. Przy takim łapaniu okazji w locie jestem pewien że się uda, czego szczerze życzę Pcimianom. A inni niech zazdroszczą.

Etykiety: ,

29 maj, 2008

Stse'tsin ska chińszczyzna

Twórcy sławetnego logo Polska (z latawcema), agencja BNA, wierzyli że każdy człowiek na tym bożym świecie, spoza od naszch granic naturalnie i nie będący Polakiem, zna na wyrywki naszą obolałą i heroiczną historię, nawet obudzony w nocy. Ci sami twórcy, projektując nowe logo promocyjne Szczecina, poszli w swej wierze w cuda jeszcze dalej, są święcie przekonani że wszyscy nie tylko znają, ale i posługują się bez problemu Międzynarodowym Alfabetem Fonetycznym (IPA - Internatiional Phonetic Alphabet. Zaserwowali więc tym razem logo z transkrypcją zapisu nazwy Szczecin właśnie w IPA. Dla jasności - nie obok prawidłowego zapisu nazwy a zamiast niego. A czemu nie w esperanto?



Dostaliśmy rewolucyjnie wizjonerski znak-gryps, najpierw trzeba zrozumieć o co chodzi w warstwie słownej, potem sobie dopasować co to też może być i gdzie toto może być. Taka gra z odbiorcą w inteligencję i ciuciubabkę zarazem, bo jak zainteresowany znajdzie ten nieszczęsny Szczecin w takich google? ano nie znajdzie i dobrze mu tak. Żeby było zupełnie smiesznie znak zacząl już pracować, ku chwale twórców i miasta, na bilboardach... w Polsce. No i jest super, a nawet jeszcze weselej jeszcze. Mamy oto na bilboardzie znak w tym transkrypcyjnym zapisie, obok zaś hasło "Spójrz na to inaczej. Studiuj na zachodzie". Tyle że z racji tej formy zapisu, a i formy graficznej tej zachęty, widz może mieć kłopot ze zlokalizowaniem gdzie toto jest. Spoglądam inaczej i czeski film, a raczej chiński. Dobrze że adres strony www dodali, choć z daleka od logo, ale jest.




A wogóle to przy okazji powstało drugie logo, mające z kolei zastępować herb miasta, bo jak mówi Wojciech Mierowski z agencji BNA

Proszę sobie wyobrazić prezydenta Szczecina opowiadającego o marinie przyszłości i posługującego się wizytówką z herbem z XVIII w. To tak, jakby ubrać we frak kogoś promującego i-phony.
Jest to niebywale odkrywcze. Że też inne europejskie miasta tego nie wiedzą. Powinny się wstydzić, uczyć i powyrzucać te starocie de mode.




To nowe logo miejskie skojarzyło się już niektórym z logo pewnej naszej partii... ale to pewnie tylko luźne skojarzenia zawistnych.


Agencja ma fart, ostatno głośno było o niej przy okazji promocji , a jak pisze Robert Chwałowski na typografia.info:


Z czego znana jest agencja BNA (Brand Nature Access)? Przede wszystkim chyba z dwóch rzeczy, które lekko eufemistycznie można nazwać kontrowersyjnymi: z logo Polski, zaprojektowanego dla Ministerstwa Spraw Zagranicznych, oraz z logo Warszawy, zaprojektowanego dla Urzędu m. st. Warszawy.


Nieco offtopowo - trzy miasta, 3 hasła promocyjne:
"Gdańsk - tu się żyje"
"Poznań - tu warto żyć"
"Leszno - tu chce się żyć"
a mnie chce się wyć... ze smiechu.


----------------
Źródła:
www.koszalin24.info
www.mmszczecin.pl
www.gs24.pl
miasta.gazeta.pl
www.szczecin.pl
www.tur-info.pl

Etykiety: , ,

19 maj, 2008

Europejska Stolica Kultury

W Poznaniu nareszcie wykaraskali się z dwuetapowego konkursu na logo Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Pierwszy konkurs miał formułę otwartą i... nie spełnił wymagań. Drugi skierowano do profesjonalistów i jak wyjaśnił Maciej Frankiewicz, (wiceprezydent Poznania):

Tu najlepsza okazała się poznańska agencja Men at Work, która przygotowała naszym zdaniem najciekawszy projekt


Tomasz Hilt z Agencji Man at Work, cytat za money.pl, mówi tak:

Logo jest na tyle uniwersalne, by móc je odnieść do różnorodnych treści, jakie niesie za sobą projekt, a jednocześnie nawiązuje do symboli, które mają znaczenie dla poznaniaków, stąd koziołek i kolor niebieski





fotka z konferencji - Aleksander Bąk


Mnie się podoba, na pewno pozytywnie wyróżnia się w dotychczasowej konkurencji. Gdybym miał wybierać stolicę kultury, tylko po znaku, Poznań wygrywa. Na końcu dałem zestawienie znaków, dla porównania.


A co u konkurencji do miana Europejskiej Stolicy Kultury?

Warszawa aspiruje, jak zwykle. No i fajnie, z jednym zastrzeżeniem - zamiast działań mamy pozorowane ruchy. Było logo Młodoźeńca, zaprojektowane na tę okoliczność,



było, ale się zbyło. No to co, że było lepsze od nowego, że już warszawiacy je zaakceptowali? Kogo to interesuje. Nowe lubi się pokazać. Ciekawe czy, oprócz przytaczania negatywnych opinii z gazet, zrobiono jakies badania. Założę się że nie. Bo po co?

Nowa zarządzająca sprawami warszawskiej kandydatury postanowiła zabrać się ostro do roboty i... zmieniła logo. Amatorszczyzna.


Autorem tego symbolu "kultury" jest grupa artystyczna Twożywo, nb. laureat Paszportu Polityki 2006


Na stronie Urzędu Miasta czytam taki pasus:

Zarówno poprzednie logo, jak i film, były kontrowersyjne w swej wymowie i nie spotkały się z przychylnym odbiorem. Początkowa komunikacja wizualna została skrytykowana przez publicystów i mieszkańców Warszawy. Głównym celem zmiany logotypu było stworzenie pozytywnych symboli towarzyszących walce o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016.

Z kolei na na wp.pl  Krzysztof Libel i Mariusz Sidorek opisują swój projekt następująco:

Projekt logotypu "WARSZAWA 2016 - EUROPEJSKA STOLICA KULTURY" w pewnym stopniu nawiązuje stylistycznie do złotego rozkwitu miasta w okresie międzywojnia. Symbolicznie w znaku zawarta jest falująca dynamika odzwierciedlająca żywiołowe tempo życia miasta, jego witalność i młodość. Rosnące litery akcentują to, że proces ciągłego rozwoju jest wpisany w specyfikę miasta. Zmienność koloru napisu podkreśla współegzystowanie różnorodności tradycji i pokoleń.

Ręce opadają. To już przestaje być śmieszne, całe to dorabianie dętobzdetnych ideologii. Rozumiem że twórca czymś się inspirował, na jakimś briefie pracował, wszystko ok, ale albo to widać, bez dopowiadania, albo nie. Jak nie widać, to żadna ideologia nie pomoże. Ja bardzo przepraszam, czy jak artysta zrobi kupę i nazwie ją różą, to ona natychmiast zacznie pięknie pachnieć?

Więcej o przemyślnych działaniach pozorowanych zmianą logo na infowarszawa.pl

Konkurencja razem

A skoro wracam do tematu, pisałem o tym w listopadzie ub. roku, warto raz jeszcze pokazać konkurencję, bez Szczecina gdzie jeszcze myślą co zrobić:

Poznań 2016 Europejska Stolica Kultury  Lublin 2016 Europejska Stolica Kultury


Łódź 2016 Europejska Stolica Kultury                Toruń 2016 Europejska Stolica Kultury
Warszawa 2016 Europejska Stolica Kultury Gdańsk 2016 Europejska Stolica Kultury

 A propos Gdańska, i jego logo Europejskiej stolicy Kultury, trafiłem, nieco spóźniony, na blog Tomasza Topy. Pozwolę sobie zacytować  wypowiedź Anny Czekanowicz, z-cy dyrektora biura prezydenta Gdańska ds. kultury, sportu i promocji. uzasadniającą wybór projektu autorstwa Moniki Krause.

Głównym kryterium wyboru była wyrazistość artystyczna, a nagrodzona praca nie tylko jest ciekawa kolorystycznie, ale przede wszystkim pobudza wyobraźnię.

No moją pobudziło nad wyraz, na wszelki wypadek zmilczę Szczególnie owa koga przypominajaca nocnik.
Warto poczytać całą notkę, bo autor pokazuje i komentuje także inne trójmiejskie znaki. Więcej zaś o wrażeniach jakie wywarł projekt  na forum.rzeczy.net


-------
Źródła Poznań:
2016poznan.pl
tutej.pl
money.pl
epoznan.pl
radiomerkury.pl
goldenline.pl

Źródła Warszawa:
Agnieszka Kowalska i Izabella Szymańska - "Logo za logo", Gazeta Wyborcza,Stołeczna,10-11.05.2008

Etykiety: , ,

"Kładź na to lachę"

ZDROVIT zafundował internautom kampanię, reklamującą witaminy z L-karnityną i guaraną, w stylu "super-hiper-cool młodzieżowym", choć dla mnie to raczej styl szczeniacko-lumpowski. Co zresztą stanowi dość swoiste połączenie wyobrażenia o producencie specyfików paramedycznych z tym "młodzieżowym" stylem.


Miało pewnie być odjazdowo i tak krejzi, wyszło wulgarnie - "ciągnij druta", "czochraj bobra" "kładź na to lache" itp. No milusio jest, pełny odjazd, tyle że... do rynsztoka. Pogratulować firmie inwencji twórczej.


Poczytaj też dyskusję na GL o tej kampanii.


A swoją drogą, ciekaw jestem czy odezwą się oburzone feministki, jak przy Mobilking, i zakrzykną gromko coś o męskim szowinizmie i poniżaniu kobiet.

Etykiety: ,

06 kwiecień, 2008

Roz mijanka

Promocja małych ojczyzn nabiera tempa i pojawia się coraz więcej znaków promocyjnych. Wszechobecnym trendem owych dokonań jest nieodłączny maziaj uwentualnie z gradientami, we wszelkiej postaci. Trudno, może rzeczywiście "tak to ludzie widzą i lubieją". Jakości konkursów wywoływanych na tę okazję, a i szumnych nagród w wysokości datku dla ubogich, też nie ma co dyskutować, właściwie mówiąc narzekać, na ich podły i przeczący wielekroć prawu stan. Staje się to już mantrą, którą i tak nikt się nie przejmuje w zapale ubarwiania rzeczywistości, zwanym też przez niektórych promocją. A niech tam, ale przy tej okazji pojawiają się ostre rozmijanki obrazu i słowa go opisującego, szczególnie w szumnych uchwałach wprowadzających znaki w życie. Rozmijanki śmieszne bo świadczące o braku świadomości postrzegania przez twórcę ale i zleceniodawcę, a co za tym idzie pojawiają się nie te interpretacje których oczekiwano, a i opisano.


Przykład w miarę świeży, znaku promocyjnego Gminy Kleszczewo, to dobry przykład takiej rozmijanki chęci (opisu słownego) i efektu, który widzimy. Pomijam infantylność postrzegania własnej Gminy przez szacowne Jury, zresztą o znamiennym składzie - same urzędniki w nim zasiadły, a zawyrokowały, o czym dumnie powiadomili na stronie Gminy Kleszczewo


logo Gminy Kleszczewo


W dniu 29 stycznia 2008r. został ogłoszony konkurs na opracowanie znaku graficznego promującego Gminę Kleszczewo w postaci logo Gminy. W wyznaczonym na 29 lutego terminie składania projektów wpłynęło 59 ofert z całego kraju. Dnia 10 marca 2008r. specjalnie powołana Komisja Konkursowa, w skład której weszło 6 Radnych Rady Gminy Kleszczewo, Wójt Gminy wraz z Zastępcą i Skarbnikiem oraz Dyrektorzy Szkół i Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu, dokonała oceny złożonych w konkursie prac oraz wyłoniła wstępnie zwycięzcę - powyższy projekt autorstwa Pani Marty Kulbickiej. Projekt ten następnie został ostatecznie zatwierdzony uchwałą Rady Gminy Kleszczewo nr XVIII/111/2008 z dnia 28 marca 2008r., stając się od tego momentu oficjalnym znakiem graficznym promującym Gminę. Zastosowana w nim dynamiczna grafika nawiązuje do rozwoju, podążania drogą naprzód do celu. Błękitne niebo, zielone drzewo i malowniczo wijąca się droga sugerują rolniczy i ekologiczny charakter gminy.


No i niby piknie. Niby bo... dziwnie. Bo tak patrząc na obrazek wychodzi, że każde niespójne zestawienie kilku elementów to dynamika. no i wspiera ją, tę dynamikę, zapewne rozstrzelenie liter, co prawda wynikłe z konieczności upchania drzewka, ale lepiej brzmi. Co do nawiązywania "do rozwoju" to i owszem tyle że zatrzymanego rozwoju twórczego autorki. Czepiam się? Jasne! Bo przypomina mi to trochę zabawy małpy z brzytwą. W materiale z informacją słowa "Gmina" używa się z dużej litery, toż samo na stronie Gminy Kleszczewo, w logo zaś mamy z małej litery, widać nikt nie wie jak to winno być w zgodzie z regułami języka polskiego. Hasło "podążania drogą naprzód do celu" okazuje się drogą przybywania a nie podążania naprzód. Dlaczego? Bo pewnikiem tak się lepiej komponowało twórczyni. To akurat warto wykorzystać jako przykład, jak symbolikę diabli wzięli.


Wyrobiono w nas, od pacholęctwa,  nawyk czytania od lewej ku prawej, powoduje on postrzeganie ruchu zgodnie z ruchem wzroku idącego za duktem liter, ku prawej. W tę stronę też odbieramy skojarzeniowo ruch do przodu. Ruch odwrotny, ku lewej, postrzegamy w zamian jako cofanie. Podobnie jest z liniami ukośnymi.




W tym wypadku odchylenie linii w lewo zmieni skojarzenie "wstecz" na "przybywanie", schodzenie", "zsuwanie się". Odchylenie zaś linii w prawo skojarzymy jako "wybywanie", "do góry", "wspinanie". Popatrzmy więc na obrazek i wynikający z niego układ wektorów



W lewej części mamy więc "przybywanie" lub "cofanie się" a w prawej byłoby owo "naprzód do celu", co prawda krętą drogą, ale jednak. Byłoby, ale nie jest.


Kolorystyka i jej proporcje wzajemne też nie napawają optymizmem, ani, tym bardziej, skojarzeniem z tym, co chcieliby Kleszczewscy urzędnicy - "sugerują rolniczy i ekologiczny charakter gminy". Nie sugerują. Nadmiar czerni, poprzez wyeksponowanie drogi i litery, daje wrażenie raczej odwrotne - zaasfaltowaliśmy już prawie wszystko, a drzew to ci u nas co kot napłakał. Rachityczne, w odniesieniu do wielkości pozostałych elementów, drzewo tego wrażenia raczej nie zmieni. Ogólnie smutek i nostalgia za utraconym. A niebo, ciężkie od deszczu, zapłacze...


Warto tu zacytować, a polecić uwadze w całości, Marcina Nowoszewskiego, który w artykule: Język barw pisze tak:


Popełniłbym niewybaczalny błąd, gdybym nie zasygnalizował jeszcze jednego aspektu związanego z odczytywaniem kolorów. Każdy kolor poddaje się niejako podwójnej interpretacji (pozytywnej i negatywnej), przez co może działać jak nóż o podwójnym ostrzu. Używając barw w sposób nieświadomy, czy tylko nieprzemyślany, nietrudno się skaleczyć. Jeśli omawiana tu czerwień symbolizuje życie, energię, odwagę, siłę, to trzeba dodać, że również domy schadzek, sex shopy, katów... Zieleń kojarzy się wszystkim z naturą, ekologią, witalnością, młodością, dynamizmem, ale może również z szaleństwem, nieporządkiem, błazenadą...


Kłania się nie tylko symbolika poszczególnych barw, ale i symbolika wynikająca z ich wzajemnego występowania, proporcji i oddziaływania.


Już sobie oczami wyobraźni rysuję ten obraz porywająch gadżetów promocyjnych, tych szaroburych folderów w kolorystyce logo pomagających dążyć ku, do, a nawet tędy i owędy po zaasfaltowanej gminie. Już widzę te tabuny powalonych  promocją... miejsc parkingowych.


Możnaby jeszcze długo i namiętnie analizować a wytykać błędy, pastwić się nad Gminnymi urzędnikami i autorką, bo to przecież nie tylko jej wina, ale dajmy już spokój. Na koniec mała przymiarka, do wykorzystania logo w małych rozmiarach i w wersji czarno-białej



Mamy wrażenie że to oko? no i dobrze, Pańskie oko konia tuczy... o ile cuś w nie nie wlezie, jak drzazga, i nie spaczy widzenia.


No to do następnego, równie udanego, kroku ku promocji.


Etykiety: , ,

14 marzec, 2008

logo Polska w Singapurze

Dotarła do mnie właśnie mila przesyłka mailowa, z Ambasady RP w Singapurze, z fotkami stoiska z targów Career & Education 2008, które odbyły się w Singapurze w dniach 28 lutego - 2 marca tego roku. Miła, bo prezentująca aranżację stoiska z użyciem mojego logo Polska.


Career & Education 2008, Singapore 1


Career & Education 2008, Singapore 2


Fot. Delegacja Komisji Europejskiej w Singapurze.



PS. nieco offtopowo, ale trudno się nie pochwalić przy okazji - mój blog, dzięki Wam, znalazł się w pierwszej setce blogów Blogfroga. Dziękuję.

Etykiety: , ,

31 styczeń, 2008

Zakopiec łobrazkowy

Zakopane postanowiło pozbyć się choćby części natarczywych najeźdzców, zwanych niewiedzieć czemu turystami, i to w sposób wielce przewrotny, fumndując sobie odstraszacz, zwany też przez niektórych "logo promocyjnym". To na tych szczególnie wyczulonych estetycznie, którzy widzą dziury w całym, niedowład organizacyjny i kompetencyjny oraz inne duperele. Odpór takim zwichrowanym jednostkom, zakłócającym swięty spokój, da właśnie nowiuśkie, jak spod... hm... zapomniałem spod czego..., logo promocyjne Zakopca.

Ale, ale, nie ma tak prosto, coby wladziuni się nie czepiali, jak np. w Lublinie, urządziła plebiscyt (!), a jak, na wybrane śliczności.


Zakopane propozycje logo

Że nie ma co wybierać? jest, jest, przewidujący organizator nie zapomniał o opcji "żaden", wykasował i spoko.

Głosowanie trwa do dziś, ciekawe co wygra, wykresplanu pięcioletniego w przemyśle ciężkim, a może wiatraczek ekologiczny z wykresem zadowolenia turysty /niebieski/ w stosunku do samozadowolenia organizatora /granatowy/, stawiałbym jednak na wizję przyszłości - autostrady aż po wierchy, z wykresem rosnących opłat za przejazd nimi. Chość szansę ma też ekologiczny słup energetyczny.

Oj będzie, będzie...  wesolutko.
Góralu, czy ci nie żal?


Dla ciekawych zakończenia, bo pewnie się pochwalą -  zakopane.pl

Etykiety: , ,

17 listopad, 2007

Stolica Kultury 2016

Lublin stara się, tak jak i Kraków, Warszawa, Toruń, Poznań i Łódź, o miano europejskiej stolicy kultury w 2016.
Konkurencja pracuje lub już pokazała swoje znaki:








Poznań na razie... zabiega opieszale, a może już nie zabiega?

Za to w Lublinie oszczędnościowo pomyślał Dariusz Jachimowicz, dyrektor wydziału kultury koordynujacy aspiracje miasta w tym temacie. Otóż po co zawracać sobie głowę, projektem logo Lublin Europejską Stolicą Kultury 2016 skoro można podczepić się pod logo promujące Lublin. Co prawda go nie ma, za to jest burza wokół projektów. Ale to w końcu da się też przeskoczyć, można pomóc radnym, którzy będą decydować, małym szantażykiem - Lublin 2016: przegramy na starcie?

Etykiety: , ,

15 listopad, 2007

To się zdziwiłem.

Dawno nie zaglądalem na blog makowski und pepe to i było co przeglądać. Przy okazji trafilem na notkę, z lipca, o nowym logo promocyjnym Bemowa, dla niewtajemniczonych dzielnica Warszawy. Niestety poniżej podpiętą moją wypowiedz, pono dla Rzepy, prawdę mówiąc ani pomnę komu jej udzielałem, ani w jakim kontekście została zaprezentowana nie wiem. Jedno pewne, senior Makowski nieco przedobrzył i wyszedł kontekst nieciekawy. Niechcący zostałem za autora owego logo co uzasadnia własny knot. Bywa, jak się komuś nie chce sprawdzić i doczytać kto i co. A autora nie tak trudno znaleźć na tej samej stronie, która ów przykład radosnej twórczości prezentowała.

Z logo Bemowa łączy mnie akurat tyle, że je zobaczyłem i jestem całkowicie zgodny z Makowskim - marnotrawienie pieniędzy. Inna sprawa, że to nie jedyni, którzy na takie zabawy pieniądze marnotrawią. Smutne i wcale nie oznacza że powinienem swoje,cytowane, słowa odwołać. Wręcz przeciwnie nadal uważam że to dobry pomysł z tworzeniem logo miejsca.
– Logo może mówić o nowoczesności regionu lub dzielnicy. Pełni wiele funkcji. Na przykład integruje społeczność wokół konkretnej idei, przyciąga turystów i inwestorów…

Trzeba tylko robić to z głową.

Etykiety: , ,

01 listopad, 2007

Wally Olins chciałby...

Temat promocji Polski na profesjonalnym poziomie wyhynął był jakieś cztery lata temu. Od trzech lat, na zlecenie Krajowej izby Gospodarczej i za jej pieniądze, zajmuje się tym niebyle sława - Wally Olins. I co z tego wynika? Ano tylko tyle że niewiele można zrobić bo... jak podaje Przekrój:

Wally Olins chciałby wypromować markę Polska, ale polityka PiS mu to utrudnia. Do tego Olins wystawił właśnie cenzurkę rządowi PiS w brytyjskiej gazecie DailyTelegraph. Braci Kaczyńskich nazwał z punktu widzenia public relations katastrofą szargającą imię kraju i dodał: w obecnej sytuacji niewiele możemy zrobić, żeby pomóc Polsce. Szkoda, bo wszystkie założenia planu Olinsa dla Polski, łącznie z kampanią wizerunkową, są już gotowe” .

Wiadomości Onet.pl rozpoczynają artykuł na ten temat tak:

Brytyjski ekspert zatrudniony przez polską Krajową Izbę Gospodarczą uważa, że notowania Polski w świecie są osłabiane przez "kontrowersyjnych bliźniaków" kierujących krajem - pisze brytyjski dziennik "Daily Telegraph".

i konkludują za "Daily Telegraph" tak:

Jednak wobec "rozpętanej przez Kaczyńskich negatywnej machiny public relations Olins i jego zespół poddali się" - pisze "Daily Telegraph". - Spauzowaliśmy i czekamy na wynik wyborów - cytuje dziennik Olinsa .

Wynik wyborów już znamy, ciekawe kiedy poznamy dalsze losy projektu.

----------
źródła:
Przekrój z 11.10.2007 r.,
Onet.pl
internetPR

Etykiety: , ,

17 październik, 2007

Lublin od nowa

Dzisiejszy Kurier Lubelski prezentuje dwie propozycje logo promocyjnego Lublina autorstwa agencji BNA, którą, po nieroztrzygniętym konkursie, zatrudniono do tej sprawy.
link do artykułu:Nowy znak Lublina
a tu: Gazeta
Rozbroił mnie tekst na stronie UM Lublina.

PS. Dostałem kilka pytań o t-shirty z moim projektem, a jako że nie produkuje takowych to wykorzystałem inną możliwość. Koszulki można kupić na cafepress.com

Etykiety: , , ,

14 sierpień, 2007

Logoklęska Lublina

Kurier Lubelski logo


Kalendarium logoklęski, na podstawie artykułów Tomasza Staweckiego i Aleksandry Dunajskiej, opublikowanych w wydaniu internetowym Kuriera Lubelskiego, wygląda tak:


31.03.2007 Tak nas widzą


17.05.2007 Gdzie jest ten Lublin?


9.06.2007 Lublin to facet z kobiecych marzeń


13.06.2007 Wpadka z kopytkiem


14.06.2007 Koziołek wciąż jak stary cap  


18.06.2007 Stawiamy na profesjonalistów 


31.07.2007 Wielka klapa z logo miasta 


6.08.2007 Przez klapę do sukcesu


8.08.2007 Niech lublinianie sami ocenią


14.08.2007 Decyzja o unieważnieniu była zaskakująca


Pod każdym tekstem można poczytać opinie lublinian, ciekawy dodatek. A konkluzję można wysnuć jedną, po przeczytaniu tych tekstów i opinii,  jak zaczęli bez pomysłu na unikalną cechę grodu, tak i skończyli, więc wynik konkursu przestaje być zaskoczeniem. Trudno by projekty były merytoryczne gdy nie ma do czego ich odnieść. Pozostawałby "konkurs piękności" dla mas, ale organizator się widać boi takiej konfrontacji, a nuż wyjdzie że nie ma racji....


Nieco offtopowo, dzięki jednemu z dyskutantów KL w powyższym temacie, Lublin nocą


Mój wcześniejszy wpis  Logo i hasło Lublina

Etykiety: , , ,

10 sierpień, 2007

Logo i hasło Lublina

Trochę z nudów, trochę z ciekawości i sympatii do miasta, wziąłem udział w konkursie na logo i hasło promocyjne Lublina. Założenia projektowe, czyli brief, były takie:



1. Charakterystyka marki / branża:Miasto posiadające 365 tys. mieszkańców,

Największe we wschodniej Polsce centrum administracyjne, naukowe, kulturalne i turystyczne. Bogata, wielokulturowa historia (liczne zabytki)

Stolica Województwa Lubelskiego. Położenie: 170 km od Warszawy i 100 km od granicy z Ukrainą i Białorusią. Centrum akademickie: kilkanaście wyższych uczelni, w tym 5 publicznych: UMCS, KUL, Akademia Medyczna, Akademia Rolnicza, Politechnika Lubelska. Największy odsetek studiującej młodzieży w przeliczeniu na liczbę mieszkańców (100 000 studentów).

2. Asortyment towarowy objęty marką: Oferta kulturalna (np. Konfrontacje Teatralne, Międzynarodowe Dni Filmu Dokumentalnego „Rozstaje Europy”, alternatywne wydarzenia kulturalne). Oferta turystyczna – bazująca na historii (wielokulturowa), zabytkach, położeniu (na wschodzie).oferta dla inwestorów – nowe tereny pod inwestycje, dobry klimat do inwestowania, wykształceni młodzi ludzie


3. Obszar wykorzystywania marki: Polska – turyści, inwestorzy. Inne: Unia Europejska – turyści, inwestorzy, VIP. Ukraina - , inwestorzy, turyści. Kraje Nadbałtyckie, Rosja - VIP


Pożądane skojarzenia z nazwą: Wg hierarchii ważności: 1. Otwartość 2. Gościnność 3. Na granicy Wschodu i Zachodu. 4. Wielokulturowość 5. Młodość

Mając taki brief zaprojektowalem takie oto logo i hasło:


logo Lublin projekt na konkurs

Zaprezentowalem też hasło w wersji angielskiej - dreamt place. Oprócz wymaganych prezentacji logo i bilboardu (!) dodałem również projekty t-shirtów

Logo Lublin projekty - t-shirt


 Ciekaw byłem wyniku końcowego i mozliwości obejrzenia prac konkurencji, jak właściwie będzie to myślenie o miejscu wyglądało u innych. Płonne nadzieje. Wyszła z konkursu  kicha, czyli NIC, dlatego też postanowilem logo ujawnić, choćby z racji tego, co dziać się może po komunikacie wysokiego jury z 31.07.2007 r. Widziałem już różne cuda po odwołanych konkursach.

Komunikat


Komunikat prasowy: decyzja Komisji Konkursowej ws. konkursu na logo i hasło promocyjne Miasta Lublin

W konkursie na logo i hasło promocyjne Miasta Lublin udział wzięły 33 podmioty, które zgłosiły 53 prace. Po zapoznaniu się z pracami Komisja Konkursowa w składzie:
1. Włodzimierz Wysocki - Zastępca Prezydenta Miasta Lublin
2. Robert Furtak - Prodziekan Wydziału Ekonomicznego UMCS
3. Jan Gryka - Prodziekan Wydziału Artystycznego UMCS
4. Piotr Dreher - Przewodniczący Rady Miasta Lublin
5. Piotr Lutek - Politechnika Lubelska
6. Michał Krawczyk - p.o. Zastępcy Dyrektora Kancelarii Prezydenta Lublina

podjęła jednogłośnie uchwałę następującej treści:

„Zgodnie z pkt. 9 ust. 2 Regulaminu Konkursu na logo i hasło promocyjne Miasta Lublin, Komisja Konkursowa postanowiła nie przyznać nagrody, gdyż w ocenie Komisji Konkursowej złożone prace nie spełniają merytorycznych kryteriów oceny prac w stopniu pozwalającym na jej przyznanie i wnioskuje do Prezydenta Miasta Lublin o unieważnienie Konkursu.”

W związku z powyższym Kancelaria Prezydenta Lublina rozpoczęła natychmiast rozmowy z największymi polskimi studiami projektowymi. Wynikiem rozmów będzie wybranie w ciągu kilku najbliższych dni podmiotu, którego zadaniem będzie zaprojektowanie logo i hasła promocyjnego Lublina.


Z niecierpliwością będę więc czekał na to nowe logo Lublina, mając nadzieję, że naprawdę będzie rewelacyjne i będzie można tylko je chwalić.


PS dodatkowe informacje można znaleźć w artykule w dodatku lokalnym GW. Jest też bardzo ciekawa dyskusja.


PS2 dostałem kolejny link z arykułem, tym razem w Kurierze Lubelskim są i komentarze.
Na marginesie stwierdzenia z artykułu, o problemie z wyborem hasla i znaku w ramach jednego projektu, a co przeszkadzało wybrać osobno hasło i osobno logo?

Etykiety: , , ,